Wstrząsająca tragedia w kujawsko-pomorskim. Jedenastomiesięczna dziewczynka nie żyje, a śledztwo w sprawie jej śmierci jest w toku.
[ALERT]1743753211245[/ALERT]
W czwartek, 3 kwietnia, w jednej z kamienic na starówce w Grudziądzu doszło do tragicznego zdarzenia. Nie żyje jedenastomiesięczna dziewczynka. Zatrzymani zostali rodzice dziecka – mężczyzna i kobieta, którzy wezwali pogotowie ratunkowe, jednak mimo próby reanimacji, dziecko zmarło. Na ten moment nie usłyszeli oni jeszcze zarzutów.
Jak w rozmowie z Gazetą Pomorską poinformowała prokurator Magdalena Chodyna, wyniki sekcji zwłok (zaplanowana na piątek, 4 kwietnia) mają pomóc wyjaśnić przyczynę śmierci dziewczynki. Ze wstępnych ustaleń wynika, że maleństwo nie miało widocznych śladów przemocy. Niemniej jednak, prokuratura czeka na pełną opinię biegłego z zakresu medycyny sądowej.
Zatrzymani rodzice dziewczynki są teraz świadkami w śledztwie. Prokuratura podkreśla, że sprawa jest wciąż na bardzo wstępnym etapie, a wykonane czynności mają na celu dokładne wyjaśnienie okoliczności tragedii. Na razie nie są znane szczegóły dotyczące tego, co dokładnie wydarzyło się w dniu, gdy doszło do śmierci dziecka.
Prokuratura nie udziela szczegółowych informacji na temat dalszych postępów w sprawie. W tym momencie wszystkie ślady i dowody są szczegółowo analizowane, a dalsze działania zależą od wyników sekcji zwłok.
Czekamy na wyniki sekcji zwłok. Do sprawy wrócimy.
3 0
Katolicy pewnie, do kościółka chodzili ?