Na sygnale

Zamknij
Ważne
Sprawa śmierci 20-letniego Emila w Toruniu wchodzi w nowy etap. Po reportażu Gońca, interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich i fali pytań o przebieg pomocy medycznej, prokuratura wszczęła odrębne śledztwo. Postępowanie dotyczy już bezpośrednio działań ratowników medycznych oraz personelu Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu.
Sprawa śmierci mężczyzny na budowie przy ul. Hubego w Toruniu nabiera nowego charakteru. Zaledwie kilka dni po tragedii pojawiły się kolejne ustalenia toruńskich śledczych. Jak informują „Nowości”, prokuratura wykluczyła już zarówno udział osób trzecich, jak i to, by doszło do klasycznego wypadku przy pracy.
Po publikacji bardzo mocnego reportażu o śmierci 20-letniego Emila na toruńskim SOR-ze głos zabrała teraz dyrekcja miejscowego szpitala. Dyrekcja placówki w obszernym oświadczeniu stanowczo odpiera zarzuty dotyczące działań personelu medycznego i zapowiada analizę kroków prawnych wobec autorów publikacji. Co będzie dalej?
Sprawa nagłej i wciąż niewyjaśnionej śmierci 20-letniego Emila na toruńskim SOR-ze nabiera nowego wymiaru. Po materiale opublikowanym przez Gońca głos zabrał Rzecznik Praw Pacjenta. Zapowiada dokładne sprawdzenie, czy po przyjęciu chłopaka właściwie oceniono jego stan i zapewniono mu odpowiedni nadzór.
Czy w placówce dla dzieci i młodzieży dochodziło do przemocy? Pasy przy łóżku, kaftan bezpieczeństwa i śledztwo prokuratury. Wokół DPS-u w powiecie aleksandrowskim narasta burza po doniesieniach o możliwych nieprawidłowościach wobec podopiecznych. W sprawę zaangażowała się już Rzeczniczka Praw Dziecka.
To nagranie z Torunia wywołało prawdziwą burzę w sieci. Mężczyzna wbiegł wprost pod nadjeżdżające samochody na dwupasmowej trasie i o włos uniknął śmierci. Internauci nie kryją oburzenia i piszą wprost o skrajnej głupocie.
20-letni Emil pojechał do Torunia na krótki wyjazd ze znajomymi. Kilka godzin później trafił na miejscowy SOR, gdzie zmarł. Niewyjaśniona sprawa do dziś budzi ogromne emocje. W środę Goniec opublikował obszerny materiał śledczy z relacjami świadków, matki chłopaka oraz odpowiedziami szpitala i prokuratury.
Wraca sprawa dramatycznego wypadku z udziałem tramwaju przy ul. Przy Kaszowniku w Toruniu. Choć od zdarzenia minęło już kilka miesięcy, śledczy nadal wyjaśniają dokładne okoliczności tragedii. Teraz policja opublikowała pilny apel do świadków i poszukuje mężczyzny, który znajdował się wtedy w tramwaju.
Kierowcy jadący autostradą A1 mogli być mocno zaskoczeni widokiem policyjnych patroli ustawionych przy trasie. Funkcjonariusze zatrzymywali kolejne auta do kontroli, a część kierujących szybko przekonała się, że ta podróż skończy się znacznie wcześniej, niż planowali. Łącznie przebadano ponad 1000 osób.
Minął niemal rok od tragedii, która wstrząsnęła Toruniem i wywołała szeroką dyskusję o bezpieczeństwie mieszkańców. W rocznicę brutalnego ataku na Klaudię ulicami miasta ponownie przejdzie „Marsz dla Bezpieczeństwa”. Organizatorzy zapowiadają przemarsz ze Starego Rynku aż do Parku Glazja – miejsca, które dla wielu torunian stało się symbolem tamtych wydarzeń.
Dramatyczna akcja nad Wisłą w Toruniu. Policjanci odnaleźli 19-letnią kobietę leżącą przy brzegu rzeki, częściowo w wodzie. Mundurowi natychmiast ruszyli z pomocą, sprawdzili jej funkcje życiowe i monitorowali stan nastolatki do czasu przyjazdu ratowników medycznych. Kobieta została przetransportowana do szpitala pod dalszą opiekę specjalistów.
Po głośnej dyskusji i mocnej krytyce ze strony prezydenta Torunia temat patroli obywatelskich ponownie wraca do miasta. Organizatorzy zapowiadają, że już w czerwcu mają pojawić się na ulicach Torunia. Na razie nie zdradzają szczegółów działań, ale zapewniają o „spokojnej i rodzinnej atmosferze”. Więcej informacji ma zostać podanych w najbliższych dniach.
We wtorkowe przedpołudnie służby ratunkowe zostały postawione w stan gotowości po groźnym zdarzeniu w powiecie toruńskim. Mężczyzna miał spaść z dużej wysokości. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Nowe informacje po głośnej awanturze w restauracji Kuranty na toruńskiej starówce. Prokuratura potwierdziła, że w sprawie zatrzymano już dwie osoby. Śledczy prowadzą postępowanie przygotowawcze i zapowiadają dalsze czynności procesowe. Na razie, ze względu na dobro śledztwa, nie ujawniają jednak szczegółów dotyczących sprawy ani możliwych zarzutów.
Przez lata był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci toruńskiej starówki i sprzedawał charakterystyczne zakręcone frytki przy pomniku Kopernika. Teraz Piotr S., znany jako „Pan Frytka”, stanął przed sądem w sprawie dotyczącej brutalnych przestępstw seksualnych i pozbawienia wolności młodej kobiety.