Zimno, przystanek... i alarm pożarowy? Od kilku dni na toruńskich ulicach pojawiły się stalowe zbawienia dla zmarzniętych, czyli koksowniki. Miały ogrzewać, a zaczęły... podgrzewać emocje. Niektórzy mieszkańcy mylą je bowiem ze śmietnikami, a jeszcze inni z pożarami. Efekt? Niepotrzebne wezwania dla straży pożarnej i sporo nieporozumień.