Na sygnale

Zamknij
Ważne
Wieczorna interwencja służb postawiła na nogi ratowników WOPR, strażaków, policjantów i zespół ratownictwa medycznego. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzny, który miał znajdować się w rejonie mostu kolejowego w Toruniu i deklarować zamiar skoku do Wisły. Rozpoczęły się intensywne poszukiwania prowadzone zarówno z wody, jak i z lądu.
Pożar magazynu z chemikaliami przy ul. Barskiej i wysłany do mieszkańców alert RCB wywołały pytania o bezpieczeństwo. Czy w powietrzu pojawiły się niebezpieczne substancje? Na miejscu pracują specjaliści monitorujący sytuację.
Przy ul. Barskiej we Włocławku, na terenie zakładu Chemikor, wybuchł pożar, który błyskawicznie objął magazyny, w których składowane były materiały chemiczne. Ze względów bezpieczeństwa rozpoczęto ewakuację pobliskiego szpitala. Na miejscu pracują liczne zastępy straży pożarnej, a nad miastem unoszą się gęste kłęby dymu.
Po publikacji listu Czytelnika krytykującego nocną prohibicję otrzymaliśmy kolejny głos. Tym razem od mieszkanki Torunia, która uważa, że ograniczenie sprzedaży alkoholu po godzinie 22:00 jest potrzebne. Jak przekonuje, mieszkańcy od lat ponoszą konsekwencje nocnych awantur, hałasów i interwencji służb, a miasto w końcu postanowiło zareagować.
Spokojny i ciepły dzień może zakończyć się bardzo niespokojną nocą. Synoptycy wydali dla naszego regionu ostrzeżenie drugiego stopnia przed groźnymi burzami. Prognozy przewidują nie tylko intensywne opady deszczu, ale także bardzo silny wiatr i lokalne opady gradu. Najbardziej niebezpieczne zjawiska mają pojawić się już wieczorem i utrzymać do niedzielnego poranka.
Nocna akcja służb na krajowej „91”. Ciężarówka przewożąca żywy drób przewróciła się na bok, a droga została całkowicie zablokowana. Na miejscu pracowali strażacy, ratownicy medyczni, policja i weterynarz.
Spór wokół Marszu dla Bezpieczeństwa w Toruniu nie kończy się wraz z zejściem uczestników z ulic. Po wydarzeniu głos zabrali działacze Razem Toruń, którzy oskarżyli środowiska narodowe o wykorzystywanie tragedii do celów politycznych. Ostra odpowiedź organizatora marszu wywołała kolejną falę komentarzy i pokazała, jak bardzo podzielona jest opinia publiczna.
Od 1 lipca w Toruniu zacznie obowiązywać zakaz sprzedaży alkoholu na wynos między godziną 22:00 a 6:00. Decyzja radnych wywołuje jednak skrajne emocje. Do naszej redakcji napisał mieszkaniec, który uważa, że nowe przepisy nie rozwiążą problemów związanych z nadużywaniem alkoholu, a jedynie ograniczą wolność zwykłych mieszkańców.
Groźnie wyglądające zdarzenie z udziałem hulajnogi i samochodu osobowego miało miejsce w środę po południu przy ul. Łyskowskiego w Toruniu. Na miejscu pojawili się policjanci, którzy ustalili, że 13-letni użytkownik hulajnogi wjechał na przejście dla pieszych bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód. Choć nikomu nic się nie stało, sprawa trafi do sądu rodzinnego.
Dokładnie tydzień po rozpoczęciu procesu w sprawie jednej z najgłośniejszych zbrodni we współczesnej historii Torunia odbyła się kolejna rozprawa dotycząca zabójstwa 24-letniej Klaudii K. w Parku Glazja. Przed Sądem Okręgowym ponownie pojawił się oskarżony obywatel Wenezueli. Postępowanie toczy się jednak za zamkniętymi drzwiami, a informacji o jego przebiegu jest niewiele.
Mieszkaniec powiatu radziejowskiego chciał wyremontować swoją nieruchomość i podpisał umowę z wykonawcą. Przekazał mu 10 tysięcy złotych zaliczki, licząc na szybkie rozpoczęcie prac. Zamiast remontu doczekał się jednak ciszy. Budowlaniec przestał odbierać telefony i zniknął. Po kilku miesiącach poszukiwań policjanci namierzyli 30-latka. Jak ustalili śledczy, od początku nie zamierzał wywiązać się z umowy.
To była jedna z głośniejszych spraw, które trafiły przed toruński sąd. W apartamencie wynajmowanym na starówce miało dojść do seksualnego wykorzystania dwóch nastolatek podczas urodzinowej imprezy. Proces trwał niemal cztery lata i odbywał się za zamkniętymi drzwiami. 11 czerwca zapadł nieprawomocny wyrok wobec trzech oskarżonych mężczyzn.
Nieprzytomny mężczyzna z ranami kłutymi został odnaleziony na klatce schodowej jednego z anglików przy ul. Toruńskiej we Włocławku. Policja zatrzymała osobę, która może mieć związek ze sprawą. Komunikat śledczych pozostawia jednak wiele pytań bez odpowiedzi.
Miał przy sobie biżuterię, elektronikę, gotówkę i przedmiot przypominający broń. 27-letni torunianin jest podejrzany o włamanie do mieszkania na starówce i kradzież mienia o wartości przekraczającej 38 tysięcy złotych. Dzięki szybkiej reakcji policjantów większość skradzionych rzeczy wróciła już do właścicieli.
Przez długi czas miał być ofiarą przemocy i awantur we własnym mieszkaniu. Gdy doszło do brutalnego ataku, obrażenia okazały się śmiertelne. Według ustaleń śledczych sprawca wielokrotnie uderzał mężczyznę butelką, kopał go, a gdy pokrzywdzony przestał dawać oznaki życia, położył się spać. Sąd Okręgowy w Toruniu wydał właśnie wyrok w tej wstrząsającej sprawie.