Polityczna temperatura w Ciechocinku wciąż jest wysoka, ale w sprawie planowanej biogazowni i biokompostowni nastąpił wyraźny zwrot. Burmistrz Jarosław Jucewicz ogłosił, że projekt w dotychczasowej formule zostaje zakończony.
To właśnie ta inwestycja – powiązana z rozbudową oczyszczalni ścieków – stała się jednym z głównych powodów inicjatywy referendalnej przeciwko włodarzowi uzdrowiska. Teraz burmistrz wydał oficjalne oświadczenie.
Jarosław Jucewicz podkreślił, że budowa biogazowni i biokompostowni była projektem ważnym z punktu widzenia finansów miasta.
– Drodzy mieszkańcy Ciechocinka, inwestycja dotycząca budowy biogazowni i biokompostowni była projektem ważnym. Jej celem było przede wszystkim ograniczenie kosztów gospodarki wodno-ściekowej dla mieszkańców Ciechocinka. Chodziło też o unowocześnienie infrastruktury związanej z przetwarzaniem odpadów osadowych. Projekt uzyskał znaczące dofinansowanie ze środków zewnętrznych w wysokości ponad 18 milionów złotych
– przekazał.
Jak zaznaczył, radni nie dali inwestycji „zielonego światła”, a swoje stanowisko wyraziła także część mieszkańców.
– Samorząd to decyzje wspólne. Ciechocińscy radni nie dali tej inwestycji zielonego światła. Swoje stanowisko w tej sprawie wyraziła także część mieszkańców, co szanuję, dlatego dziś wyjaśniam – ten projekt w dotychczasowej formule został zakończony – poinformował.
Burmistrz zapowiedział, że zwróci się do rady nadzorczej miejskiego przedsiębiorstwa wodociągów i kanalizacji, aby spółka wstrzymała dotychczasowe prace i wycofała procedowanie wniosku.
Nie wiadomo, czy w tej sytuacji inicjatywa referendalna zostanie wycofana. Przypomnijmy – grupa mieszkańców złożyła formalne zawiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania burmistrza.
::news{"type":"see-also","item":"77507"}
Jucewicz deklaruje, że chce szukać kompromisu.
– Wspólnie poszukajmy rozwiązania, które osiągnie te same cele, ale bez konfliktów i społecznych podziałów. Ciechocinek w tym ważnym temacie potrzebuje współpracy i spokoju. Moim zadaniem jest znaleźć efektywne, alternatywne rozwiązanie, które uzyska społeczną akceptację – zapowiedział.
Na początek marca zaplanowano pierwsze spotkanie merytoryczne w tej sprawie. Kolejne tygodnie pokażą, czy polityczny spór w uzdrowisku wygaśnie, czy przeniesie się do urn.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz