Jeszcze przed chwilą było dostępne, teraz nie ma po nim śladu. Oświadczenie Lenzów dotyczące zabiegu w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim... nagle zniknęło z internetu.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
W opublikowanym przez nas chwilę wcześniej materiale szeroko opisaliśmy oświadczenie małżeństwa Lenzów, które pojawiło się niemal tydzień po wybuchu sprawy związanej z zabiegiem ich syna. Nagranie miało wyraźnie emocjonalny charakter i zawierało bardzo mocne zarzuty – padły słowa o „kłamstwach”, zapowiedź zawiadomienia do prokuratury oraz bezpośrednie uderzenie w dyrektora szpitala w Aleksandrowie Kujawskim.
Zwracaliśmy też uwagę na formę przekazu – od podpisu pod nagraniem, podkreślającego rolę rodziców, po symboliczne zakończenie z laurką i hasłem „Nie dla hejtu. kłamstwa i agresji”. Całość była odpowiedzią na publikacje Wirtualnej Polski, która nie wycofuje się ze swoich ustaleń i przedstawia kolejne argumenty.
::news{"type":"see-also","item":"79800"}
Sprawa od początku ma kilka równoległych wątków – kontrolę NFZ, stanowisko szpitala i rosnącą presję medialną. I właśnie w tym momencie, gdy temat ponownie nabrał tempa, wydarzyło się coś, czego mało kto się spodziewał.
W momencie, gdy opublikowaliśmy materiał o oświadczeniu małżeństwa Lenzów, nagranie zaczęło znikać z sieci. Jeszcze chwilę wcześniej było dostępne na oficjalnym profilu senatora Tomasza Lenza, teraz nie ma go już ani tam, ani w innych miejscach, gdzie pierwotnie się pojawiło.
To sytuacja o tyle nietypowa, że temat żyje w mediach ogólnopolskich – kolejne portale opisują oświadczenie, cytują jego fragmenty i analizują przekaz. Sam materiał wideo przestał być jednak publicznie dostępny.
Udało nam się jeszcze zabezpieczyć nagranie jeszcze przed jego usunięciem. Dzięki temu wiemy dokładnie, co zawierało oświadczenie i jakie padły w nim słowa.
Na ten moment nie ma żadnej oficjalnej informacji, dlaczego oświadczenie zostało usunięte z internetu. Nie wiadomo, czy była to decyzja autorów nagrania, efekt presji medialnej, czy może element szerszej strategii komunikacyjnej w rozwijającej się sprawie.
Faktem jest jedno – materiał, który jeszcze chwilę wcześniej był szeroko komentowany i udostępniany, przestał być dostępny dla odbiorców.
Zniknięcie oświadczenia tylko podkręca atmosferę wokół całej sprawy. Mamy już kontrolę NFZ, sprzeczne stanowiska i zapowiedzi kroków prawnych. Teraz dochodzi do tego jeszcze tajemnicze usunięcie nagrania, które miało być odpowiedzią na zarzuty.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
W praktyce oznacza to jedno – zamiast wyciszenia, temat wchodzi w kolejną fazę.
1 0
ciekawe ilu lekarzy robi prywatne usługi dla kolesi partyjnych ,związkowych itp. w szpitalach na sprzęcie kupionym z naszych podatków
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz