Było przyznanie się, potem zmiana wersji. Teraz prokuratura stawia zarzuty i kieruje sprawę do sądu.
::addons{"type":"alert"}
Do tej sprawy wracaliśmy już w lutym. Wtedy informowaliśmy, że 24-letnia Agnieszka W., podejrzana o znęcanie się nad swoją niespełna dwuletnią córką Wiktorią, zmieniła zeznania i przestała przyznawać się do winy.
::news{"type":"see-also","item":"77537"}
Przypomnijmy – do dramatycznych zdarzeń miało dojść 18 października 2025 roku w jednym z mieszkań w Toruniu. W czasie, gdy w lokalu trwała impreza, w której – według ustaleń śledczych – spożywano alkohol i zażywano marihuanę, w środku przebywało dziecko.
– Jak ustalono Agnieszka W. uderzała dziecko w pośladki, po twarzy, głowie, uciskała rączki, zasłaniała twarz
– informowała wówczas prok. Izabela Oliver.
Dziewczynka trafiła do szpitala z obrażeniami, a wobec matki zastosowano tymczasowy areszt. Początkowo kobieta przyznała się do winy, jednak później zmieniła stanowisko. – Obecnie nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśnienia odmienne od ustaleń poczynionych w sprawie – przekazywała w lutym prok. Oliver.
Na tym etapie śledztwo wciąż trwało, a prokuratura zleciła m.in. badania DNA. Równolegle dziecko zostało umieszczone w pieczy zastępczej, a sąd rodzinny rozpoczął postępowanie w sprawie władzy rodzicielskiej.
Dziś sprawa wchodzi w zupełnie nowy etap. Prokuratura Rejonowa Toruń–Wschód zakończyła postępowanie i skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Agnieszce W. Zarzuty są poważne i obejmują znęcanie się fizyczne i psychiczne nad dzieckiem, a także inne przestępstwa.
– Prokurator zarzucił Agnieszce W., że w okresie od 22 grudnia 2023 r. do 19 października 2025 r. w Toruniu znęcała się fizycznie i psychicznie nad małoletnią córką, nieporadną ze względu na wiek, stan psychiczny i fizyczny. Jak ustalono zaniedbywała dziecko emocjonalnie. Nie dbała o jego codzienną higienę oraz zbilansowane posiłki – przekazała prok. Izabela Oliver.
Śledczy wskazują też na konkretne zachowania wobec dziecka: – Uderzała dziewczynkę po ciele – pośladkach, głowie, twarzy. Szarpała za lewą rękę. W październiku 2025 r., gdy małoletnia pozostawała pod jej wyłączną opieką, spożywała m.in. alkohol – dodaje rzeczniczka prokuratury.
Z ustaleń śledczych wynika, że dziecko doznało licznych obrażeń. Chodzi m.in. o rozległe zasinienia całego ciała, w tym twarzy, ślady przypominające ugryzienia, zadrapania i podbiegnięcia krwawe. Obrażenia te skutkowały rozstrojem zdrowia.
Prokuratura wskazuje także na dodatkowy wątek sprawy. Kobiecie zarzucono udzielanie środka odurzającego – marihuany. To jedyny czyn, do którego podejrzana się przyznała.
Mimo zgromadzonego materiału dowodowego Agnieszka W. nie przyznaje się do najpoważniejszych zarzutów. Z opinii biegłych wynika jednak, że jest poczytalna, co oznacza, że może odpowiadać karnie za swoje czyny.
Wobec kobiety nadal stosowany jest tymczasowy areszt. Małoletnia Wiktoria przebywa obecnie w pieczy zastępczej i ma ustanowionego reprezentanta w postępowaniu karnym. Równolegle toczy się sprawa przed sądem rodzinnym. Co istotne, sąd wszczął postępowanie o pozbawienie władzy rodzicielskiej obojga rodziców.
Akt oskarżenia oznacza, że sprawa wkrótce znajdzie swój finał na sali sądowej. Agnieszce W. grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz