Zamknij
Ważne

"Czekałam cztery godziny". Pojechała z urazem na SOR, a to ją spotkało

Internautka Internautka 19:00, 02.12.2022 Aktualizacja: 20:21, 23.10.2025
"Czekałam cztery godziny". Pojechała z urazem na SOR, a to ją spotkało fot. depositphotos/zdjęcie ilustracyjne

Prezentujemy list od naszej Czytelniczki dotyczący tego jak została potraktowana na SOR-ze w szpitalu na Bielanach. Kobieta nie kryje swojego żalu. 

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

Dzień dobry,

 Długo zastanawiałam się czy poruszyć ten temat lecz sądzę, iż nie tylko mnie spotkała tak przykra sytuacja dlatego postanowiłam poruszyć tą kwestię.Sprawa dotyczy dostępu lekarza ortopedy na SOR w szpitalu na Bielanach,a konkretniej jej braku.

Pojechałam po pomoc z urazem około godziny 16. Zostałam przyjęta i poproszona aby przejść na korytarz i poczekać pod gabinetem. Oczywiście widnieje informacja że stabilne przypadki czas oczekiwania jest wydłużony i ja to rozumiem są inni pacjenci nie ma problemu.

Jednak gdy po ponad 4 godzinach czekania nawet nikt nie wyszedł ( oprócz mnie siedziało kilka osób ) zaniepokojona sytuacja podeszłam do pana w okienku zapytać co się dzieje. Co usłyszałam że lekarz operuje i potrwa to jeszcze 2 godzinki czy czekam bo jak nie mam wypisać formularz że odmawiam leczenia.  

Droga redakcjo przez ponad 4 godziny nikt nie przyszedł nie zapytał jak się czujemy czy niczego nam nie potrzeba ( choćby czegoś mocniejszego na ból ) posadzili nas i zero zainteresowania. Ja osobiście czuje się zażenowana sytuacja w tym szpitalu.

Pozdrawiam - torunianka

Zobacz także:

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%