Dwa nagrania, dwa niebezpieczne manewry i sekundy, które mogły skończyć się tragedią. Kierowcy znowu ryzykują na krajówkach.
::addons{"type":"alert"}
Na policyjną skrzynkę „Stop agresji drogowej” wciąż trafiają materiały, które pokazują, jak niewiele trzeba, by na drodze doszło do dramatu. Tym razem opublikowano dwa nagrania z naszego regionu, na których widać skrajnie niebezpieczne wyprzedzanie „na trzeciego”.
W obu przypadkach tylko szybka reakcja innych kierowców pozwoliła uniknąć czołowego zderzenia. To sytuacje, w których dosłownie ułamki sekund decydują o życiu.
Do pierwszego zdarzenia doszło 27 marca na drodze krajowej nr 91, za Grzywną w kierunku Łysomic. Kierowca Volkswagena zdecydował się na wyprzedzanie „na trzeciego”, zmuszając innego uczestnika ruchu do ucieczki na pobocze.
::video{"type":"single","item":"2478"}
Druga sytuacja miała miejsce 5 kwietnia na DK10, na wysokości Torunia. Tam kierowca Toyoty wykonał niemal identyczny manewr – również zmuszając jadącego z przeciwka do zjechania na pobocze. Na obu nagraniach widać jasno: margines błędu praktycznie nie istniał.
Tego typu manewry należą do najbardziej ryzykownych na drodze. Kierowcy podejmują decyzję o wyprzedzaniu bez odpowiedniej widoczności i miejsca, narażając nie tylko siebie, ale przede wszystkim innych.
Zagrożeni są wszyscy – kierowcy z przeciwka, wyprzedzani, a często także pasażerowie.
Policjanci przypominają, że takie zachowanie to nie tylko brak wyobraźni, ale również poważne wykroczenie. Za wyprzedzanie „na trzeciego” grozi mandat do 5000 zł i 10 punktów karnych. Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może sięgnąć nawet 30 tysięcy złotych.
Służby po raz kolejny apelują o rozsądek i podkreślają, że każdy taki manewr może zakończyć się tragedią.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz