Prokuratura kieruje akt oskarżenia wobec posła PiS. W tle zatrudnienia bez konkursów i kampania wyborcza finansowana z publicznych środków.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Sprawa, o której mówiło się od miesięcy, wchodzi w kolejny etap. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko posłowi PiS Krzysztofowi Szczuckiemu. To polityk, który w ostatnich wyborach parlamentarnych był „jedynką” listy PiS w okręgu toruńskim.
Zarzuty dotyczą okresu od listopada 2022 roku do października 2023 roku, kiedy Szczucki kierował Rządowym Centrum Legislacji.
Według śledczych poseł miał przekroczyć uprawnienia, tworząc w RCL specjalny wydział i zatrudniając sześć osób z pominięciem procedur konkursowych.
Jak wskazuje PAP, osoby te zamiast wykonywać zadania urzędnicze, miały angażować się w kampanię wyborczą Szczuckiego przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku.
– Zamiast wykonywać zadania na rzecz wydziału, wykonywały czynności związane z promowaniem i kampanią wyborczą Krzysztofa Szczuckiego
– przekazał prok. Piotr Antoni Skiba.
Według ustaleń śledczych pracownicy mieli organizować wydarzenia wyborcze, prowadzić działania w mediach społecznościowych, a także brać udział w spotkaniach i akcjach promocyjnych.
Prokuratura wskazuje, że działania te mogły wyrządzić Skarbowi Państwa szkodę w wysokości co najmniej 900 tys. złotych. Same wynagrodzenia dla zatrudnionych osób – jak informuje PAP – oszacowano na około 744 tys. zł.
– Nowy Wydział Edukacji i Komunikacji powstał wyłącznie na potrzeby kampanii wyborczej Krzysztofa Szczuckiego – podkreśla rzecznik prokuratury.
Dodatkowo zwrócono uwagę, że osoby zatrudnione nie posiadały odpowiednich kwalifikacji, a część z nich była bezpośrednio związana ze sztabem wyborczym posła.
Krzysztof Szczucki nie zgadza się z zarzutami.
– Rządowe Centrum Legislacji funkcjonowało pod moim kierownictwem w sposób prawidłowy, rzetelny i było wzorem dla innych instytucji
– mówił po przedstawieniu zarzutów.
Polityk twierdzi, że miał prawo zatrudniać pracowników poza konkursem i że zarzuty są bezpodstawne.
Jak przypomina PAP, zawiadomienie do prokuratury złożyło samo Rządowe Centrum Legislacji po przeprowadzonym audycie. Wcześniej sprawę komentował również premier Donald Tusk, wskazując na możliwe nieprawidłowości w wydatkowaniu środków publicznych. Teraz sprawa trafi do sądu, który rozstrzygnie, czy doszło do naruszenia prawa.
1 0
nie jest ważne z jakiej partyjki pochodzą pis ,po, konfederacja to są prawie sami kłamcy, oszuści i złodzieje z BOGIEM na zdradzieckich mordach ***** was kanalie nie POLACY
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz