Sprawa, która we wtorek (7 kwietnia) wstrząsnęła mediami w całej Polsce, wciąż się rozwija. Po oświadczeniu senatora pojawiają się kolejne głosy – polityczne, medyczne i instytucjonalne. Teraz padają zapowiedzi decyzji i kontroli, które mogą przesądzić o dalszym biegu tej historii.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Jeszcze wczoraj temat związany z Tomaszem Lenzem elektryzował opinię publiczną w całej Polsce. Informacja, którą jako pierwsza podała Wirtualna Polska, błyskawicznie została podchwycona przez ogólnopolskie media i wywołała lawinę komentarzy. Chodziło o zabieg osoby z najbliższej rodziny senatora, który – według medialnych doniesień – miał zostać przeprowadzony poza standardową ścieżką, z pominięciem części procedur.
::news{"type":"see-also","item":"79539"}
Od początku podchodziliśmy do tej sprawy z ostrożnością. Nie publikowaliśmy informacji bez stanowiska zainteresowanego. To pojawiło się dopiero później – i było jednoznaczne.
– Przedstawiony materiał nie oddaje rzeczywistego przebiegu zdarzeń (…) zabieg został wykonany w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych
– oświadczył senator.
Lenz podkreślał także, że dokumentacja medyczna istnieje, a jego syn opuścił szpital jeszcze tego samego dnia po zakończeniu obserwacji. Jednocześnie zapowiedział możliwość podjęcia kroków prawnych w przypadku dalszego rozpowszechniania – jak twierdzi – nieprawdziwych informacji.
Teraz sprawa wchodzi w kolejny etap. Nowe informacje przekazało Radio PiK, które dotarło do przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej.
– Pan senator oświadcza, że wszystko w szpitalu odbyło się zgodnie z procedurami, że nieprawdą jest, że nie ma dokumentacji medycznej
– powiedziała Polskiemu Radiu PiK Dorota Łoboda, rzeczniczka klubu parlamentarnego KO.
To kolejny głos potwierdzający linię obrony prezentowaną przez samego Lenza. Jednocześnie pojawia się ważna zapowiedź – decyzje dotyczące ewentualnych dalszych kroków mają zapaść jeszcze przed najbliższym posiedzeniem Sejmu, czyli najprawdopodobniej w poniedziałek.
To oznacza, że sprawa może wkrótce nabrać także wymiaru politycznego.
Do sprawy odniosła się również Małgorzata Kidawa-Błońska, która studzi emocje i wskazuje na konieczność wstrzymania się z ocenami.
– „estem za tym, żeby wszystkie działania senatorów były transparentne i nie budziły żadnych wątpliwości
– mówiła podczas posiedzenia Senatu.
Marszałek podkreśliła, że kluczowe będą wyniki kontroli prowadzonej w szpitalu. To właśnie one mają rozstrzygnąć, czy doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości.
Równolegle trwają działania po stronie samej placówki. Jak przekazał dyrektor szpitala w Aleksandrowie Kujawskim, prowadzone jest postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić dokładny przebieg zdarzeń. To jednak nie wszystko. Sprawą zajmie się także Naczelna Izba Lekarska, co oznacza, że analizie poddane zostaną również aspekty medyczne i ewentualne decyzje personelu.
Na tym etapie mamy więc dwie wyraźne linie: z jednej strony medialne doniesienia o możliwych nieprawidłowościach, z drugiej – stanowcze zaprzeczenia senatora i jego zaplecza politycznego.
Do tego dochodzi trwające postępowanie w szpitalu i zapowiedziana analiza ze strony środowiska lekarskiego. W najbliższych dniach możemy spodziewać się kolejnych informacji – zarówno wyników kontroli, jak i decyzji politycznych. Jedno jest pewne – sprawa, która zaczęła się od jednego artykułu, nie tylko nie cichnie, ale wchodzi w kolejną, jeszcze poważniejszą fazę.
Sprawę obserwujemy na bieżąco – także w mediach społecznościowych, w tym na profilu samego senatora. I trudno nie zauważyć pewnej… selektywności. Głośna sprawa, o której mówi dziś cała Polska, nie doczekała się tam ani jednego wpisu. Za to pojawiły się dwa inne – jeden o sondażach, w których Koalicja Obywatelska prowadzi, drugi z krytyką Prawa i Sprawiedliwości w sprawie kryptowalut. Priorytety komunikacyjne zdają się więc jasno ustawione.
1 0
To może jeszcze o powiązaniach senatora z pewną lokalną kompostownią warto napisać.... Bo ponad wyborców, czy po prostu mieszkańców ceni sobie zarobki małżonki jako pełnomocnika kompostowni
0 0
Lenz a prawdziwe nazwisko Lenc syn działaczy PZPR i o czym tu można dyskutować, skoro po rodzicach odziedziczył statut sekretarza KC.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz