TVN „Uwaga!” wraca do głośnej sprawy. Nowy reportaż pokazuje, że mimo wyroku i dziesiątek postępowań, Marek F. ma wciąż działać i nadal oszukiwać ludzi.
::addons{"type":"alert"}
Do sprawy Marka F. wracamy po kilku miesiącach. W lipcu 2025 roku opisywaliśmy kulisy działalności mężczyzny, który – według relacji poszkodowanych – miał latami wyłudzać pieniądze od kobiet w całej Polsce.
Schemat był podobny. Poznawał samotne kobiety, często w Ciechocinku, przedstawiał się jako biznesmen, deweloper albo osoba powiązana ze służbami. Budował zaufanie, a potem proponował inwestycje – w złoto, bursztyny czy nieruchomości.
– Powiedział, że jeśli pożyczę 150 tys. zł, zarobię bardzo dużo. Wysłał zdjęcia złota, zapewniał, że zaraz wszystko zwróci
– relacjonowała jedna z kobiet.
::news{"type":"see-also","item":"69742"}
W wielu przypadkach kończyło się to podobnie – kredyty, przelewy i nagłe urwanie kontaktu.
– Sprzedałam mieszkanie. Dałam mu wszystko
– mówiła pani Małgorzata z Aleksandrowa Kujawskiego.
W tamtym materiale szczególnie mocno wybrzmiał wątek toruński. Dziennikarze programu Uwaga! dotarli do Marka F. m.in. na siłowni w Toruniu oraz w hotelu w Ciechocinku. To właśnie wtedy pojawiły się pytania o jego rzeczywisty stan zdrowia. Mężczyzna tłumaczył swoją nieobecność na rozprawach problemami zdrowotnymi, jednocześnie – jak pokazano – normalnie funkcjonując.
– To klasyczne poświadczenie nieprawdy
– oceniał wówczas prokurator Paweł Jasiak.
Sprawa trafiła do wielu prokuratur, ale mimo licznych wątków i zawiadomień, mężczyzna pozostawał na wolności.
Do tematu wrócił program Uwaga! w czwartek, 9 kwietnia. Nowy materiał pokazuje, że mimo upływu czasu sytuacja niewiele się zmieniła. Do redakcji nadal zgłaszają się kolejne kobiety, które twierdzą, że zostały oszukane według tego samego schematu.
– Po trzech tygodniach zaczął mówić, że od lat zajmuje się pośredniczeniem w handlu złotem. I w momencie, kiedy zainwestuję w to pieniądze, to mogę nawet drugie tyle zarobić. Łącznie straciłam ponad 150 tysięcy
– relacjonuje jedna z nich.
– Nie oddał ani złotówki – dodaje.
Nowy reportaż przypomina, że jedna ze spraw toczy się w sądzie we Włocławku.
– Przed terminem rozprawy wpłynął wniosek obrońcy oskarżonego o zmianę tego terminu z uwagi na stan jego zdrowia
– informuje Aneta Sudomir-Koc z Sądu Okręgowego we Włocławku.
Jednocześnie śledczy podkreślają, że pojawiła się nowa opinia lekarska, która dopuszcza udział Marka F. w czynnościach procesowych.
– W wypadku, gdyby teraz po takiej opinii nie stawił się do prokuratury, prokurator ma wszelkie możliwości, aby przeprowadzone zostało zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie – mówi prokurator Paweł Jasiak.
Z ustaleń prokuratury wynika, że wobec Marka F. odnotowano aż 51 rejestracji procesowych. Mimo to – jak wynika z reportażu – nowe zgłoszenia wciąż się pojawiają.
– To jest człowiek, który powinien siedzieć w więzieniu. Nadal oszukuje i nadal okrada – mówi jedna z pokrzywdzonych kobiet.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz