17-letni Błażej został śmiertelnie porażony prądem. Na miejscu pracowali strażacy, ratownicy medyczni, policja i śmigłowiec LPR.
Do tragedii doszło w sobotę, 23 maja, około godziny 14:00 na terenie Łęgu.

Na miejsce natychmiast skierowano strażaków z OSP KSRG Smólnik i JRG 2 Włocławek, zespoły ratownictwa medycznego, motoambulans, policję oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Skala akcji od początku wskazywała, że sytuacja jest bardzo poważna.
Oficer prasowy Komendanta Miejskiego PSP we Włocławku bryg. Mariusz Bladoszewski przekazał, że strażacy otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który z niewiadomych przyczyn wpadł do zewnętrznego metalowego zbiornika na wodę znajdujacego się na prywatnej posesji przy ul. Modzerowskiej.
Po przybyciu na miejsce zdarzenia stwierdzono, że mężczyzna utracił czynności życiowe. Strażacy niezwłocznie podjęli działania ratownicze, wdrażając resuscytację krążeniowo-oddechową oraz ewakuując poszkodowanego ze zbiornika.
Niestety, pomimo podjętych działań, nie udało się przywrócić funkcji życiowych 17-latkowi.
– Doszło do zdarzenia, w wyniku którego śmierć poniósł 17-letni mężczyzna. Ze wstępnych ustaleń wynika, że doszło do porażenia prądem – przekazała podkom. Renata Wróblewska-Czaplicka z Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.
Po tragedii teren zabezpieczono, a na miejscu przez wiele godzin pracowali śledczy i biegli.
Jak informuje policja, czynności prowadzone były pod nadzorem prokuratora z udziałem specjalistów z zakresu patomorfologii, BHP oraz energetyki.
To właśnie ich ustalenia mają pomóc odpowiedzieć na pytanie, jak dokładnie doszło do śmiertelnego porażenia prądem.
Na ten moment służby nie podają szczegółów dotyczących okoliczności zdarzenia.
Śmierć 17-latka poruszyła społeczność Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Kowalu, gdzie uczył się Błażej.
Szkoła opublikowała poruszające pożegnanie, podkreślając, że był pogodnym, życzliwym i lubianym uczniem, angażującym się w życie szkoły i samorządu uczniowskiego.
– Nie potrafimy uwierzyć, że w poniedziałek nie usłyszymy już Jego radosnego „Dzień dobry”, „Cześć…”. Nie możemy się z tym pogodzić – napisano w komunikacie szkoły.
Wyrazy współczucia przekazano rodzinie, bliskim oraz dziewczynie 17-latka.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz