Zamknij

Zagrają bez lidera. "Strata punktów będzie porażką". Energa staje do walki o kolejne ligowe punkty

Michał Malinowski 22:11, 16.11.2015 Aktualizacja: 14:39, 15.10.2025
Zagrają bez lidera. "Strata punktów będzie porażką" Grzegorz Adamiak (na pierwszym planie) liczy na komplet punktów we wtorkowym meczu Fot. M. Malinowski

Tenisiści Energi Manekina Toruń podejmą we wtorek, w toruńskiej Arenie, ostatni zespół Superligi – LKS Odra Głoska Metraco Miękinia. Torunianie czekają na zwycięstwo ponad dwa miesiące. 

Podopieczni Grzegorza Adamiaka nie mogą zaliczyć początku sezonu do udanych. W sześciu dotychczasowych  meczach, tylko raz odchodzili od stołu z podniesionym czołem. Było to 8 września,  w spotkaniu z Morlinami Ostróda. Po drodze były już same porażki, z Polonią Bytom, Dekorglassem Działdowo, Kolpingiem Frac Jarosław, Bogorią Grodzisk Mazowiecki i Olimpią Grudziądz. 

W ostatnim spotkaniu z Olimpią, torunianie byli bliscy przywiezienia przynajmniej jednego punktu. Zawiódł Cazuo Matsumoto, który przy prowadzeniu 2:0 z Patrykiem Zatówką, nie potrafił wykorzystać szansy i w konsekwencji przegrał 2:3

::news{"type":"see-also","item":"714"}

W tabeli, torunianie są na ósmym miejscu. Ich najbliższy rywal zamyka ligową stawkę z dorobkiem zaledwie dwóch punktów, w przegranych meczach 2:3 z Bogorią Grodzisk Mazowiecki i Politechniką Rzeszów. 

- Mamy nadzieje wygrać za trzy punkty. Strata jakicholwiek będzie porażką. Wydaje się, że Chen Wexing nie powinien mieć problemów z pokonaniem swoich rywali, którzy chyba jeszcze nie mieli okazji grać z tak dobrym defensorem. Oczywiście, liczę też na Konrada Kulpę – mówi Grzegorz Adamiak, trener Energi Manekina Toruń.

Zespół z Miękini oparty jest na młodych zawodnikach. Najbardziej doświadczonym jest 24-letni Piotr Chodorski, wielokrotny medalista młodzieżowych mistrzostw Polski oraz brązowy medalista mistrzostw Europy kadetów z 2005 roku w singlu. O rok młodszy jest Norbert Wasylkowski, również medalista mistrzostw Polski juniorów oraz młodzieżowych mistrzostw Polski. Trzon pierwszego zespołu tworzą jeszcze najmłodsi - Michał Bańkosz i Adrian Dugiel

- Trudne zadanie przed Tomaszem Kotowski, który zastępuje Cazuo Matsumoto. Brazylijczyk wypełnia obowiązki reprezentacyjne. Tomek w pojedynku z Michałem Bańkoszem lub Adrianem Dugielem ma duże szanse na triumf. Zresztą już przed dwoma laty pokazał, że potrafi wygrywać w Superlidze, pokonując Daniela Bąka – dodaje Grzegorz Adamiak

(Fot. M. Malinowski)

Wtorkowe spotkanie rozpocznie się o 18.

(Michał Malinowski)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%