Bez nerwów, bez zaskoczeń i z pełną kontrolą. Torunianie pojechali do Częstochowy i wykonali plan.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
To był mecz, w którym bardziej chodziło o rozmiary zwycięstwa niż o sam wynik. Torunianie od początku wyglądali jak drużyna z zupełnie innej półki – szybsi, pewniejsi i po prostu skuteczniejsi.
Już w pierwszym biegu Patryk Dudek pokazał, kto tu rozdaje karty, zgarniając pewne trzy punkty. Chwilę później przyszło podwójne zwycięstwo i zrobiło się 17:7 dla gości.
Był moment, który mógł dać gospodarzom impuls – Sebastian Szostak minął Mikkela Michelsena i dowiózł „trójkę”. Szybko jednak okazało się, że to tylko chwilowy przebłysk. Błąd formalny i wykluczenie zawodnika Włókniarza sprawiły, że zamiast odrabiania strat, wynik jeszcze bardziej uciekł.
Po 10 wyścigach było już praktycznie po meczu. Toruń prowadził różnicą 16 punktów i spokojnie kontrolował wydarzenia na torze.
Świetnie jechali liderzy – Emil Sajfutdinow był bezbłędny w swoich startach, a Dudek również pozostawał niepokonany. Solidnie punktowali także Lambert i Michelsen, choć Duńczyk po wcześniejszym upadku nie był w pełni sił.
W ekipie gospodarzy brakowało odpowiedzi. Pierwsze indywidualne zwycięstwo przyszło dopiero w ósmej gonitwie.
W końcówce spotkania torunianie mogli sobie pozwolić na rotacje. Mikkel Michelsen – wciąż odczuwający skutki upadku z tego tygodnia – zakończył swój udział wcześniej.
Mimo tego PRES szybko przypieczętował zwycięstwo, zapewniając sobie dwa punkty jeszcze przed biegami nominowanymi.
Ostatnie wyścigi były już tylko domknięciem spotkania. Torunianie jechali spokojnie, bez zbędnego ryzyka, a wynik 53:37 tylko potwierdził to, co było widać od początku.
Po stronie Torunia kluczowa była równa jazda liderów. Najwięcej punktów zdobył Robert Lambert – 13, bardzo solidny był też Patryk Dudek (12+1). Dwucyfrowy wynik dołożył Emil Sajfutdinow (11+1), który długo był niepokonany.
Swoje dorzucił także Mikkel Michelsen – 8 punktów w trzech startach, zanim zakończył udział w meczu. Uzupełnieniem byli Antoni Kawczyński (5+1), Norick Bloedorn (3+1) oraz młodzieżowcy.
W ekipie gospodarzy najskuteczniejszy był Rohan Tungate (10+1). Po 8 punktów zdobyli Jakub Miśkowiak (8+2) i Jaimon Lidsey (8), ale to było zdecydowanie za mało, by nawiązać walkę z rozpędzonym Toruniem.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz