Sprawa „fałszywej psycholog” z Torunia wchodzi w decydującą fazę. Prokuratura zakończyła śledztwo i kieruje sprawę do sądu.
Prokuratura Okręgowa w Toruniu zakończyła śledztwo w sprawie Anny P., wdowy po założycielu Ośrodka „Mateusz”. 15 kwietnia prokuratura poinformowała, że do Sądu Rejonowego w Toruniu trafił akt oskarżenia.
Kobieta odpowie za oszustwa, posługiwanie się podrobionymi dokumentami oraz poświadczanie nieprawdy.
Śledztwo zostało zainicjowane przez rektora Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Dotyczyło posługiwania się przez Annę P. podrobionym dyplomem tej uczelni, który miał potwierdzać uzyskanie tytułu doktora psychologii.
Jak ustalili śledczy, kobieta wykorzystała ten dokument m.in. do założenia konta na portalu „Znany Lekarz”, gdzie oferowała odpłatne usługi psychologiczne.
W opisie swojego profilu miała podawać, że od lat prowadzi gabinet psychologiczny i psychoterapeutyczny.
Z ustaleń prokuratury wynika, że z jej usług skorzystało kilka osób. Klienci mieli być wprowadzani w błąd co do jej wykształcenia i uprawnień do wykonywania zawodu psychologa.
Kolejna część sprawy dotyczy działalności Fundacji im. Waldemara Dąbrowskiego, którą Anna P. prowadziła.
Według śledczych kobieta składała nieprawdziwe oświadczenia przy ubieganiu się o dofinansowania w ramach konkursów ogłaszanych przez miasto Toruń oraz samorząd województwa.
Jedno z zadań, na które przyznano 12 tysięcy złotych, nie zostało zrealizowane.
Prokuratura ustaliła również, że w ramach działalności fundacji wystawiane były nierzetelne dokumenty dotyczące wykonywania przez skazanych kary ograniczenia wolności.
W sumie Annie P. przedstawiono dziewięć zarzutów. Obejmują one oszustwa na szkodę klientów, nieprawidłowości związane z dotacjami oraz poświadczanie nieprawdy.
Według śledczych wszystkie czyny miały miejsce w Toruniu w latach 2023–2025.
Przesłuchana w charakterze podejrzanej kobieta nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i odmówiła składania wyjaśnień.
Za zarzuty objęte aktem oskarżenia grozi jej kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Jak podkreśla prokuratura, Anna P. nie figuruje w ewidencji uprawnionych psychologów. Również prowadzona przez nią fundacja nie była wpisana do rejestru podmiotów prowadzących pracownię psychologiczną.
Sprawa trafi teraz na wokandę, gdzie zapadną kolejne decyzje.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz