Zamknij
Ważne

"Nieroby z Lewicy i stary liberał Tusk". Ostre słowa polityka z Torunia!

 08:00, 12.07.2022 Aktualizacja: 14:55, 18.10.2025
fot. Agnieszka Bielecka fot. Agnieszka Bielecka

Sławomir Mentzen to toruński polityk, doktor nauk ekonomicznych UMK. Jest wiceprezesem partii Wolność Janusza Korwina-Mikkego. Kandydował też na fotel prezydenta Torunia i do Sejmu z ramienia Konfederacji.

Obecnie jest też doradcą Konfederacji w kwestiach ekonomicznych. 

Polityk jest znany z tego, że ostro wypowiada się o działaniach PiS, ale również w innych kwestiach. Nie potępił np. jednoznacznie wojny wywołanej przez Rosję na Ukrainie.

[ZT]37701[/ZT]

Teraz o Sławomirze Mentzenie znów głośno za sprawą jego wypowiedzi dotyczącej Donalda Tuska.

Przypomnijmy, szef PO i były premier w sobotę zapowiedział, że do wyborów PO będzie miała przygotowany precyzyjny projekt pilotażu dotyczący czterodniowego tygodnia pracy.

Oto jak ten pomysł skomentował Sławomir Mentzen.

Promowany do tej pory przez nierobów z Lewicy, a obecnie również przez Donalda Tuska z udającej kiedyś liberalną partię PO, pomysł czterodniowego tygodnia pracy jest jedną z głupszych rzeczy, jakie obecnie można w Polsce zaproponować. Według młodych socjalistów oraz podlizującego się tej grupie starego byłego liberała Tuska, ma to poprawić wydajność pracowników oraz zwiększać czas, jaki mogą przeznaczyć na picie sojowego latte, scrollowanie Instagrama i żalenie się na faszystowski kapitalizm na TikToku. Jak zwykle w przypadku pomysłów z lewicy rodem, rzecz sprowadza się do tego, jak tu zarobić a się nie narobić. Czasem wyskakują z tym, że pieniądze się powinno drukować, gdy mówi się im o inflacji, to wpadają na sprytny plan, żeby drukować w obcej walucie, czasem chcą, żeby każdy po prostu dostawał pieniądze w ramach jakiegoś dochodu bezwarunkowego, a czasem, tak jak teraz, wymyślają, że dobrze by było, gdyby zarabiało się jak teraz, ale pracowało mniej.

Jeżeli ktoś uważa, że od chodzenia do pracy 4 zamiast 5 dni w tygodniu zwiększa się wydajność, to niech tak prowadzi swoją firmę i tym patentem zmiecie z planszy konkurencję. Oczywiście tak się nie wydarzy, byłoby zupełnie odwrotnie, ale jak ktoś nie wierzy, to mówię zupełnie poważnie: załóż firmę i wprowadź u siebie czterodniowy tydzień pracy. Pokaż na swoim przykładzie, że tak będzie lepiej. Nie ma żadnego powodu, żeby wprowadzać tu jakieś państwowe regulacje. Podobnie jak z pracą zdalną. Jedne firmy do niej zachęcają, inne jej nie tolerują. Rynek wszystkich tu zweryfikuje.

Gdyby to było tak proste, to na konkurencyjnych rynkach, gdzie firmy stają na głowie, żeby zwiększyć swoją wydajność i efektywność, już dawno by tę metodę stosowano. Ponieważ tak się nie dzieje, sprawa jest oczywista dla każdego. No, może prawie dla każdego. Wierzący po dwóch latach, że maseczka chroni przed wirusem i czekający z utęsknieniem na piątą dawkę, mogą i tego nie rozumieć. Nie chodzi tu o żadne zwiększanie wydajności a o to, że niektórym nie chce się po prostu pracować. I żeby nie rzucało się to tak w oczy, próbują siłowo zmusić innych do nadmiernego lenistwa.

Ale puśćmy wodze fantazji, niech kiedyś zbierze się odpowiednio liczna grupa wyborców nierobów i niech wybierze rząd nierobów, który, zanim się zmęczy, wprowadzi czterodniowy tydzień pracy. Jakie to będzie miało konsekwencje gospodarcze?

Większość firm w Polsce ma problem z brakiem pracowników. Skąd mają wziąć kolejnych pracowników, niezbędnych do uzupełnienia nowych etatów? Skoro ludzie mają pracować 4 dni zamiast 5, to pracę, którą do tej pory wykonywały 4 osoby, będzie musiało wykonać 5 osób. Gdzie są te miliony nowych pracowników, których będzie potrzebowała nasza gospodarka? Skąd ich weźmiemy?

Skoro zmniejszenie czasu pracy nie ma powodować zmniejszenia wynagrodzenia, to znaczy, że firmom zwiększą się koszty pracy. W konsekwencji wszystko w Polsce zdrożeje, a firmy konkurujące z zagranicą staną się mniej konkurencyjne i będą tracić klientów. Widocznie dla Tuska i Lewicy ponad 15% inflacja to ciągle za mało. Chcą wyraźnie więcej.

Jeżeli ludzie będą pracowali mniej, będą wolniej się uczyli, wolniej zwiększali swoje kompetencje i doświadczenie. Tak samo ocenilibyście doświadczenie 5 lat pracy na pół etatu i 5 lat pracy na pełen etat? Oczywiście nie. Dlaczego więc praca na 4/5 etatu miałaby rozwijać tak jak na cały etat? Jeżeli ktoś chce być bardzo dobry w jakiejkolwiek dziedzinie, musi poświęcić dużo czasu na pracę. Wyobrażacie sobie Roberta Lewandowskiego, który mówi, że nie pójdzie na piąty trening w tygodniu, bo woli scrollować Instagrama? Bez ciężkiej pracy nie ma sukcesów. Prawnik, lekarz czy inżynier, który będzie pracował na 4/5 etatu nie osiągnie kompetencji i poziomu kogoś, kto pracuje normalnie.

Czterodniowy tydzień pracy to pomysł szkodzący pracownikom, pracodawcom i całej gospodarce. Program Lewicy, w jej gospodarczym aspekcie, coraz częściej sprowadza się do: dajcie pieniądze, dajcie mieszkania i nie każcie zbyt wiele pracować. Bardzo złą wiadomością jest to, że PO zaczyna iść w tym samym, wiodącym ku przepaści, kierunku. Na dobrobyt trzeba przecież pracować, tak działa świat i inaczej nie będzie. Jeżeli wszyscy zaczniemy teraz mniej pracować, to po prostu wytworzymy mniej dóbr i usług i będziemy biedniejsi. Czyli jak zawsze, gdy pomysły lewicy wchodzą w życie. Nawet jeżeli wprowadza je były liberał.

Zgadzacie się ze słowami Sławomira Mentzena?

Masz dla nas temat? Napisz.

[ALERT]1657549165176[/ALERT]

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%