Śmierć 20-letniego Emila na toruńskim SOR-ze znów budzi ogromne emocje. Po publikacji obszernego materiału śledczego Gońca wracają pytania o przebieg interwencji medycznej i wydarzenia z ostatnich godzin życia chłopaka. Głos zabrał już także Rzecznik Praw Pacjenta.
Przypomnijmy, że Emil miał 20 lat, mieszkał w Warszawie, kończył liceum i przygotowywał się do matury. Do Torunia przyjechał na krótki wypad ze znajomymi. Jak opisuje Goniec, spotkanie przy grillu zakończyło się tragedią.
Matka chłopaka w reportażu mówiła o ogromnym bólu po stracie syna.
– Ja nie mogę sobie z tym poradzić, od tamtego czasu jestem jakby obłąkana. [...] Jak jechałam do Torunia, do tego prosektorium, to miałam nadzieję, że on się obudzi, ale jak zobaczyłam go pokrojonego, to już był koniec. Nie mogę się z tym pogodzić. Odebrali mu wszystko, odebrali mu życie
– mówi kobieta w materiale.
::news{"type":"see-also","item":"81407"}
Według ustaleń przedstawionych przez reportera Jana Mazurka, Emil miał źle poczuć się podczas imprezy. Znajomi twierdzą, że około godziny 2:40 wezwali karetkę po tym, jak chłopak stracił przytomność i wymiotował.
Jeden z uczestników spotkania relacjonował, że ratownicy mieli początkowo bagatelizować sytuację.
– Sanitariusze weszli, powiedzieli, że w sumie niepotrzebnie przyjechali tylko na wytrzeźwiałkę go wezmą i że niepotrzebne wezwaliśmy ich, ale już że go wezmą
– mówił świadek cytowany przez Gońca.
W materiale pojawia się również relacja dotycząca momentu transportu chłopaka do ambulansu.
– Znieśliśmy go, bo był na pierwszym piętrze i położyliśmy go na kocu na podłodze. Oni jeszcze chcieli dowód Emila, szukaliśmy z pół godziny, po czym przenieśliśmy go przed dom na nosze i wsadzili go do karetki i wtedy w tej karetce dość długo go trzymali bo dławił się, czy coś takiego. Generalnie jakby się zachłysnął – relacjonował uczestnik imprezy.
Według ustaleń przedstawionych w reportażu ambulans przyjechał około godziny 3:00. O 3:51 Emil miał trafić na SOR Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Rydygiera w Toruniu, gdzie został przyjęty jako pacjent NN. Jak podaje Goniec, o godzinie 5:10 stwierdzono zgon 20-latka. W dokumentacji miały pojawić się dwie przyczyny śmierci: „ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa” oraz „zadławienie treścią żołądkową i upojenie alkoholowe”.
::video{"type":"single","item":"2491"}
W reportażu Gońca matka Emila otwarcie mówi o swoich wątpliwościach dotyczących działań służb i personelu medycznego: – Gdzie byli lekarze? Gdzie były pielęgniarki? Dlaczego nikt nie pomógł mojemu synowi? Zamordowali go? – pyta kobieta.
Opowiadała również o swoich doświadczeniach po śmierci syna i kontaktach z instytucjami.
– W prokuraturze nawet nie chcieli nam powiedzieć gdzie jest prosektorium. Jak poszłam na policję, to policjant spisywał nasze zeznania, to pytałam, że jak to, moje dziecko umiera w szpitalu?! To on wie pan, można powiedzieć, że ten policjant jakieś głupoty mi gadał – mówiła w reportażu.
W materiale Gońca przywołano także stanowisko Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu. Rzecznik placówki dr n. med. Janusz Mielcarek przekazał informacje dotyczące obsady SOR-u i zespołu ratownictwa medycznego.
Jak podkreślał, w skład zespołu wysłanego na miejsce wchodziły dwie osoby, a triażu na oddziale dokonał wyznaczony ratownik medyczny. Dodał również, że w nocy z 21 na 22 sierpnia 2025 roku dyżur na SOR pełniło sześciu lekarzy, cztery pielęgniarki, ośmiu ratowników medycznych i dwoje ratowników kwalifikowanej pierwszej pomocy, a na oddziale przebywało wówczas sześciu pacjentów.
Sprawa była wcześniej badana przez Prokuraturę Rejonową Toruń Centrum-Zachód. Śledztwo dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci zostało umorzone z powodu braku znamion czynu zabronionego.
Jak podkreślała Izabela Oliver z Prokuratury Okręgowej w Toruniu, wcześniejsze postępowanie koncentrowało się przede wszystkim na wydarzeniach podczas imprezy i ewentualnym przyczynieniu się osób trzecich do śmierci chłopaka.
Rzecznik prokuratury wskazywała, że śledczy dysponowali dokumentacją medyczną, a także opinią patomorfologa wydaną po sekcji zwłok. Podkreślano również, że dokumentacja zabezpieczona na potrzeby postępowania była kompletna i wystarczająca, a w sprawie przesłuchano lekarza przyjmującego pacjenta od zespołu ratownictwa medycznego na SOR.
Niedługo po publikacji materiału Gońca do sprawy włączył się Rzecznik Praw Pacjenta. To właśnie ten wątek może okazać się jednym z najważniejszych w całej sprawie, bo dotyczy już bezpośrednio przebiegu opieki medycznej na toruńskim SOR-ze.
– Sprawa wymaga bardzo dokładnego i rzetelnego sprawdzenia. Kluczowe jest ustalenie, czy po przyjęciu pacjenta na SOR właściwie oceniono jego stan, zapewniono mu odpowiedni nadzór oraz podjęto wszystkie działania adekwatne do sytuacji. Analizujemy tę sprawę z perspektywy praw pacjenta i będziemy dążyć do pełnego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia
– napisał na X Bartłomiej Łukasz Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta.
Sprawa wymaga bardzo dokładnego i rzetelnego sprawdzenia. Kluczowe jest ustalenie, czy po przyjęciu pacjenta na SOR właściwie oceniono jego stan, zapewniono mu odpowiedni nadzór oraz podjęto wszystkie działania adekwatne do sytuacji. Analizujemy tę sprawę z perspektywy praw… https://t.co/WHc5VxZaK3
— Rzecznik Praw Pacjenta (@RzeczPacjenta) May 20, 2026
To oznacza, że sprawa będzie analizowana już nie tylko pod kątem ewentualnej odpowiedzialności karnej, ale również standardów opieki medycznej i praw pacjenta.
Jak podaje Goniec, po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich wszczęto nowe dochodzenie dotyczące możliwych zaniedbań personelu medycznego.
Redakcja DD Toruń wysłała już pytania do prokuratury w tej sprawie. Pytamy między innymi o aktualny status postępowania, zakres prowadzonych czynności oraz to, czy komukolwiek przedstawiono zarzuty. Gdy tylko otrzymamy odpowiedzi, artykuł zostanie zaktualizowany.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz