Wiadomości

Zamknij

20-latek był "zdrowy jak koń", a umarł na toruńskim SORZE. "Zostawili go jak psa!"

Daniel Wiśniewski Daniel Wiśniewski 12:41, 20.05.2026 Aktualizacja: 12:47, 20.05.2026
2 20-latek był "zdrowy jak koń", a umarł na toruńskim SORZE. "Zostawili go" Fot. Screen Youtube/Zdjęcie modyfikowane przez Chat GPT

Śmierć 20-letniego Emila wraca do debaty publicznej. W środę, 20 maja, portal Goniec opublikował obszerny materiał śledczy dotyczący wydarzeń z sierpnia 2025 roku. Autor reportażu Jan Mazurek przedstawił relacje świadków, matki chłopaka, odpowiedzi prokuratury i szpitala oraz dokumenty dotyczące sprawy.

::addons{"type":"alert"}

Emil miał 20 lat, mieszkał w Warszawie, kończył liceum i przygotowywał się do matury. Do Torunia przyjechał na krótki wyjazd ze znajomymi. Jak opisuje Goniec, spotkanie przy grillu zakończyło się dramatem.

– Ja nie mogę sobie z tym poradzić, od tamtego czasu jestem jakby obłąkana. [...] Jak jechałam do Torunia, do tego prosektorium, to miałam nadzieję, że on się obudzi, ale jak zobaczyłam go pokrojonego, to już był koniec. Nie mogę się z tym pogodzić. Odebrali mu wszystko, odebrali mu życie

– mówi matka Emila w materiale.

To dlatego zmarł Emil?

Według ustaleń przedstawionych przez reportera Gońca, chłopak miał źle poczuć się podczas imprezy. Znajomi twierdzą, że około godziny 2:40 wezwali karetkę po tym, jak Emil stracił przytomność i wymiotował.

– Sanitariusze weszli, powiedzieli, że w sumie niepotrzebnie przyjechali tylko na wytrzeźwiałkę go wezmą i że niepotrzebne wezwaliśmy ich, ale już że go wezmą

– relacjonował jeden z uczestników spotkania.

– Znieśliśmy go, bo był na pierwszym piętrze i położyliśmy go na kocu na podłodze. Oni jeszcze chcieli dowód Emila, szukaliśmy z pół godziny, po czym przenieśliśmy go przed dom na nosze i wsadzili go do karetki i wtedy w tej karetce dość długo go trzymali bo dławił się, czy coś takiego. Generalnie jakby się zachłysnął – dodaje świadek cytowany przez Gońca.

::video{"type":"single","item":"2491"}

Materiał wskazuje, że ambulans przyjechał około godziny 3:00, a o 3:51 Emil został przewieziony na SOR Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Rydygiera w Toruniu. Według reportażu chłopak został przyjęty jako pacjent NN. Jan Mazurek podaje, że o godzinie 5:10 doszło do śmierci 20-latka. W dokumentacji pojawić miały się dwie przyczyny zgonu: „ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa” oraz „zadławienie treścią żołądkową i upojenie alkoholowe”.

Matka nie wierzy w zbieg okoliczności

W materiale pojawiają się również bardzo mocne oskarżenia ze strony matki chłopaka.

– Gdzie byli lekarze? Gdzie były pielęgniarki? Dlaczego nikt nie pomógł mojemu synowi? Zamordowali go? – pyta kobieta.

Kobieta opowiada także o swoich doświadczeniach po śmierci syna.

– W prokuraturze nawet nie chcieli nam powiedzieć gdzie jest prosektorium. Jak poszłam na policję, to policjant spisywał nasze zeznania, to pytałam, że jak to, moje dziecko umiera w szpitalu?! To on wie pan, można powiedzieć, że ten policjant jakieś głupoty mi gadał – mówi w reportażu.

Co robi prokuratura?

Sprawa była wcześniej badana przez Prokuraturę Rejonową Toruń Centrum-Zachód. Śledztwo dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci zostało jednak umorzone z powodu braku znamion czynu zabronionego.

Jak przypomina Goniec, asp. sztab. Agnieszka Chmelewska z KMP w Toruniu informowała wcześniej o przesłuchaniu 11 uczestników imprezy oraz matki chłopaka. Po uzyskaniu opinii sądowo-lekarskiej śledczy uznali, że przyczyną śmierci była ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa.

Pełnomocnik matki złożył jednak zażalenie, domagając się wyjaśnienia m.in. tego, co działo się z Emilem w karetce i później na SOR-ze. Jak opisuje Goniec, sąd utrzymał wcześniejsze postanowienie, wskazując, że postępowanie koncentrowało się głównie na ewentualnym przyczynieniu się uczestników imprezy do śmierci 20-latka, a nie na działaniach ratowników medycznych czy personelu szpitala.

Przy okazji publikacji materiału wróciły pytania dotyczące przebiegu interwencji medycznej i opieki na SOR-ze. Goniec przytoczył również odpowiedź toruńskiego szpitala.

– W skład zespołu ratownictwa medycznego wysłanego na imprezę wchodziły dwie osoby. Triażu, czyli szybkiej oceny stanu zdrowia poszkodowanego na SOR, mającego na celu ustalenie priorytetów pomocy, dokonał wyznaczony do tego ratownik medyczny. W nocy z 21 na 22 sierpnia 2025 roku dyżur na SOR pełniło 6 lekarzy: cztery pielęgniarki, ośmiu ratowników medycznych i dwoje ratowników kwalifikowanej pierwszej pomocy. W tym czasie na SOR przebywało sześciu chorych

– przekazał dr n. med. Janusz Mielcarek, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu.

W materiale przywołano także stanowisko Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

– Przedmiotem tamtego postępowania były okoliczności dotyczących wydarzeń podczas pobytu pokrzywdzonego na imprezie i ewentualnego przyczynienia się osób trzecich do jego zgonu. W jego toku zapoznano się z dokumentacją medyczną pacjenta. Dysponował nią również lekarz, patomorfolog wydający opinię po przeprowadzeniu sekcji zwłok

– przekazała Izabela Oliver, rzecznik prasowy Prokuratora Okręgowego w Toruniu.

– Nadmieniam, że zabezpieczona na potrzeby postępowania dokumentacja medyczna była kompletna i wystarczająca. W sprawie przesłuchano lekarza, który przyjął pacjenta od ZRM na SOR – dodała.

Jak podaje Goniec, po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich wszczęto nowe dochodzenie dotyczące możliwych zaniedbań personelu medycznego. Redakcja DD Toruń wysłała już w tej sprawie pytania doprokuratury. Pytamy między innymi o aktualny status postępowania, zakres prowadzonych czynności oraz to, czy komukolwiek przedstawiono zarzuty. Gdy tylko otrzymamy odpowiedzi, artykuł zostanie zaktualizowany.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

TokarkiewiczTokarkiewicz

2 3

W dalszym ciągu nie chcą mówić o tym głośno ale skoro 20 latkowie umierają nagle podczas imprezy po kilku piwach przyczyna może być tylko jedno albo szczepionka covid 19 zadziałała tak jak miała zadziałać zgonem zaszczepionego lub w skrajnych wypadkach przedawkowanie narkotyków u krańcowo-wyczerpanych kilkuletnim nałogiem narkomanów w tym przypadku koktajl 19 problemem jest to że wiedzą o tym pielęgniarki jeszcze bardziej dosadnie przekonują się o tym lekarze którzy są bezradni wobec koktajlu to poprawność polityczna dodatkowo wiąże wszystkim usta sprawa jest prosta kto przyjął szczepionkę jedną lub więcej umrze zapewne czy to w wieku 20 - 30 lat co ciekawe na każdego działa inaczej lecz starości nikt nie doczeka. Możesz się obrażać wyzywać zakrzykiwać rzeczywistość to prawda jest dość oczywiste zostaliśmy otruci tym specyfikiem w konkretnym celu i zamiarze

13:20, 20.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

SenatorSenator

1 0

Gdyby był synem pewnego senatora to by trafił od razu na OIOM.

13:52, 20.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%