1 maja, w święto ludzi pracy, pamiętajmy o Julianie Nowickim, fot. nadesłane
1 maja, w święto ludzi pracy, pamiętajmy o tym, który prawicowej opresyjnej władzy się nie uląkł i walczył o sprawiedliwość oraz godność. O Julianie Nowickim.
Podstępnie zamordowany w Toruniu przez policję chłopak pochodził z wielodzietnej rodziny. Szkołę podstawową skończył w Barcinie, a liceum w Inowrocławiu. Po świetnie zdanej maturze wyjechał do Gdańska, aby tam studiować na Politechnice. Niestety, z przyczyn ekonomicznych marzeń o studiach nie był wstanie zrealizować.
Mając 20 lat, poznał ludzi związanych z ruchem komunistycznym. Jako społecznik pełen wiary w ideały wolności równości i sprawiedliwości, włączył się w pracę Towarzystwa Uniwersytetów Robotniczych. Powstały w grudniu 1922 utworzone przez Radę Naczelną Polskiej Partii Socjalistycznej z inicjatywy pierwszego premiera niepodległej Polski Ignacego Daszyńskiego. Organizacja zajmowała się samokształceniem, działalnością wydawniczą, animowała ruch artystyczny wśród robotników i ich rodzin. Wychowany w duchu pozytywizmu i pracy u podstaw, młody inteligent i idealista, Julian Nowicki niósł „kaganek oświaty” w środowiska robotnicze i bardzo licznej przed wojną, miejskiej biedoty.
W wieku 22 lat wstąpił do Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej, a po kilku miesiącach do KPP. Pod koniec 1934 został sekretarzem Związku Zawodowego Robotników Rolnych, a od 1935 czyli w wieku 23 lat Przewodniczącym Klasowych Związków Zawodowych w Toruniu. To tu osiedla się, udziela się społecznie i pisze na łamach „Pioniera”, poruszając kwestie socjalne oraz domagając się w swych artykułach walki z faszyzmem i rasizmem. Jak każdy aktywny dwudziestolatek, działa sportowo, pracuje i przeżywa burzliwą miłość.
Dzielnice Torunia tzw. Kozackie Góry i Pod Dębową Górą, zamieszkują wówczas tysiące wegetujących w nędzy i przymierających głodem rodzin robotników i bezrobotnych. Organizuje Nowicki ich manifestacje oraz jest autorem petycji do władz. W 1936 staje na czele manifestacji 1 majowej. 8 czerwca 1936, wobec jakiejkolwiek reakcji władz na złożoną petycję i pogarszającą się sytuację ekonomiczną bezrobotnych robotników organizuje kolejną manifestację.
Prawicowa, autorytarna władza sanacyjna, postanawia pozbyć się charyzmatycznego młodego działacza lewicy. W tłum wysyła przebranego za robotnika policjanta. Podczas starć manifestantów z policją, prowokator strzela z rewolweru 24-letniemu Julianowi Nowickiemu w plecy, zabijając Go na miejscu. Tchórzliwe władze sanacyjne, obawiając się, że pogrzeb młodego działacza zamieni się w kolejny protest środowisk robotniczych Torunia, w tajemnicy, nocą dokonują pochówku Juliana na cmentarzu przy ul. Grudziądzkiej.
Po wojnie, w 1956 w okresie tzw. „odwilży marcowej” , opodal miejsca śmierci Juliana Nowickiego wmurowano małą, skromną tablicę ku jego pamięci. Przez okres PRL składano tu kwiaty podczas manifestacji pierwszomajowych. To również tu, po 1989 toruńska lewica spotykała się w ustawowo ustanowione 1 maja Święto Pracy. W marcu 2012 r., kłamliwie uzasadniając to przebudową skrzyżowania, toruńska prawica w radzie miasta przegłosowała przeniesienie tablicy na cmentarz. Polityczny prawicowy odwet, wymierzony w toruńską lewicę uderzył w upamiętnienie 24-letniego torunianina, idealistę wierzącego w równość, wolność i sprawiedliwość. Julian Nowicki wierzył w te wartości, walczył o nie i na ich ołtarzu złożył swoje krótkie życie.
Dziś, tak jak przed blisko stu laty ulicami Torunia znów idą manifestacje w obronie demokracji, wolności i praworządności. Znów prawicowa, opresyjna władza arogancko lekceważy prawo i społeczeństwo. Mogła toruńska prawica wyrzucić z centrum miasta tablicę ku czci lewicowego idealisty, bo to samo polityczne środowisko sto lat wcześniej Nowickiego, skrytobójczo zabiło.
Ale tak jak tamta autorytarna władza znalazła się na śmietniku historii, tak i ta współczesna prawica, niszcząca polską demokrację, praworządność i pozycję Rzeczpospolitej w Europie, niebawem do niej dołączy. Wierzę, że odradzająca się lewica, która wprowadziła Polskę do Unii Europejskiej i do NATO wraz siłami politycznego postępowego centrum przywróci Polakom wolność, a Polsce praworządność. Zaś 1 maja, w święto ludzi pracy, pamiętajmy o tym, który prawicowej opresyjnej władzy się nie uląkł i walczył o sprawiedliwość oraz godność. O Julianie Nowickim.
Krzysztof Podgórski