Od wspólnych początków do otwartego konfliktu. Teraz mieli spotkać się w klatce, ale po ostatnich wydarzeniach pojawił się znak zapytania. W weekend walka toruńskich freakfighterów.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
To jedna z tych walk, która ma tło znacznie wykraczające poza sport. Denis „Bad Boy” Załęcki wraca do FAME MMA i ma zmierzyć się z Bartoszem Szachtą podczas gali FAME 30: Icons.
Obaj zawodnicy od dłuższego czasu, mimo wieloletniej przyjaźni, pokazują w sieci, że nie darzą się sympatią. Konflikt między nimi narastał tygodniami i dziś jest już jasne – jeśli dojdzie do pojedynku, w oktagonie nie będzie miejsca na sportową kurtuazję. Organizacja podgrzewa atmosferę hasłem: „Od przyjaźni do nienawiści”, co dobrze oddaje relację między zawodnikami.
To jednak nie pierwszy raz, gdy ich drogi krzyżują się w klatce. W poprzedniej gali Bartosz Szachta walczył z ojcem Denisa – Dawidem „Crazy” Załęckim. Pojedynek zakończył się bardzo szybko. 49-latek zdominował rywala i wygrał już w pierwszej rundzie, skutecznie eliminując go z walki.
To tylko dolało oliwy do ognia i jeszcze bardziej zaostrzyło konflikt między Denisem a Szachtą.
Do tej pory wszystko wskazywało na to, że dojdzie do bezpośredniej konfrontacji. Denis Załęcki miał wrócić do freak fightów i zmierzyć się z Bartoszem Szachtą 21 marca podczas gali w Gliwicach.
To jedno z najbardziej wyczekiwanych starć tej gali. Emocje budzi nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim napięcie między zawodnikami, które od dawna widoczne jest w mediach społecznościowych.
::news{"type":"see-also","item":"72914"}
Warto przypomnieć, że obaj zawodnicy byli wcześniej m.in. w centrum zainteresowania służb. W październiku 2025 roku zostali zatrzymani po bójce, do której doszło przy ul. Podgórskiej w Toruniu.
Wobec obu zastosowano tymczasowy areszt, jednak – jak informowała prokuratura – sąd uchylił ten środek zapobiegawczy. Decyzja była natychmiast wykonalna.
Wszystko skomplikowało się podczas wieczornego panelu medialnego. Denis Załęcki i Bartosz Szachta nie szczędzili sobie złośliwości i otwartej agresji. Przez cały panel wymieniali się słownymi atakami, a napięcie między nimi było wyraźnie widoczne. W pewnym momencie Szachta rzucił, że do tej walki… nie dojdzie.
Na ten moment nie ma jednak oficjalnej informacji, czy pojedynek faktycznie został odwołany. Wciąż nie wiadomo, czy konflikt zakończy się w klatce, czy pozostanie tylko na słowach.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz