Spokojny wieczór w jednej z restauracji na toruńskiej starówce miał nagle zamienić się w sceny rodem z filmu. Świadkowie mówią o grupie agresywnych mężczyzn, gazie rozpylonym w lokalu i panice wśród gości.
Od wspólnych początków do otwartego konfliktu. Teraz mieli spotkać się w klatce, ale po ostatnich wydarzeniach pojawił się znak zapytania. W weekend walka toruńskich freakfighterów.