Fot: FB DanielMagical
Daniel Magical ubrany w klapki, skarpetki i... i nic poza tym prezentuje swoją formę przed walką. Zdjęcia opublikował w internecie. Samo to, oburzyło wiele osób, jednak intymne zdjęcia nie zostały wykonane w domowym zaciszu. Torunianin wypinał się bez ubrań przy trzepaku.
Daniel Zwierzyński, znany ze swojej przeszłości jako patostreamer, opublikował ostatnio na swoim facebooku zdjęcia, w których chwali się nową sylwetką. Patocelebryta staje niedługo do walki na freak fightowej gali Prime MMA 9, gdzie stanie do walki z Natanem Marconiem.
::news{"type":"see-also","item":"58102"}
Torunianin wziął sobie do serca przygotowania i nabrał muskulatury. Ewidentnie chciał się nią pochwalić, jednak tym razem ostro przesadził.
Na zdjęciach, które wrzucił do sieci pozuje nago przy trzepaku! Jedyne co ma na sobie, to klapki i skarpetki. Części intymne zasłonił jedynie zdjęciem swojego przyszłego przeciwnika.

Zdjęciom towarzyszył opis "Nowy bóg estetyki", który nawiązuje do ksywki, jaką często nazywają Natana Marconia.
Obserwatorzy Magicala szybko dali znać, co myślą o tej sesji zdjęciowej. Nie zostawili na nim przysłowiowej "suchej nitki".
- Bóg Patologii - czytamy w komentarzach pod zjęciami.
- Dajesz Wieprzu, dajesz, dajesz więcej patologii! Chcemy więcej Wieprzu!
- Świat schodzi na psy, niektórzy nie powinni mieć dostępu do internetu
- Daniel przesadziłeś....to jest niesmaczne - kwituje jedna z osób.
Część jego obserwatorów nie przebierała słowach, w sekcji komentarzy nie zabrakło przekleństw.
- Ku**a nie no wszystko wszystkim ale ku**a to jest serio żenujące do czego się zniżasz
- Radzę Ci się rozpędzić i jeb**ć tym pustym dzbanem o ścianę, najlepsze co możesz zrobić w swoim życiu
Znalazło się kilka słów uznania dla metamorfozy Daniela, jednak te są w zdecydowanej mniejszości.
- Co jak co, ale trzeba przyznać że ogarnął tyłek i siłka dużo mu dała
- Fryzura fresh, klata siedzi, kreseczka siedzi bam
Znalazło się tez kilka głosów informujących patotworcę, że tego rodzaju zdjęcia powinien umieścić na innych stronach, nie na Facebooku.