Fot. Screen Youtube
W świecie freak fightów zapowiada się kolejny widowiskowy pojedynek. Denis Załęcki ponownie stanie w oktagonie Clout MMA, tym razem zmierzy się z Wielkim Bu. Okazuje się jednak, że jest szansa na to, że nie będzie to jego jedyna walka.
Projekt Clout MMA, współtworzony przez byłego reprezentanta Polski, Sławomira Peszkę, oraz influencerkę Lexy Chaplin, zdobywa coraz większą popularność wśród miłośników mieszanych sztuk walki. Po ostatniej kontrowersyjnej walce, w której Denis Załęcki zmierzył się z legendą KSW Danielem Omielańczukiem, federacja zyskała jeszcze większą popularność.
W poprzednim pojedynku z Omielańczukiem Denis Załęcki był uwikłany w kontrowersje związane ze stosowaniem niedozwolonych taktyk. Walka, która początkowo miała przejść na zasady MMA w przypadku faulu, zakończyła się przed czasem, bo Bad Boy odmówił udziału w niej.
::news{"type":"see-also","item":"50337"}
Teraz Denis Załęcki przygotowuje się do starcia z Patrykiem Masiakiem, znanym jako Wielki Bu. Pomiędzy obydwoma zawodnikami istnieje długa historia niechęci, co sprawia, że nadchodząca gala, zatytułowana "Santa Clout," będzie znakomitą okazją na rozstrzygnięcie niektórych nierozwiązanych kwestii.
Warto zaznaczyć, że Patryk Masiak, jako Wielki Bu, nie doświadczył jeszcze porażki, zwyciężając m.in. Łukasza Lupę na gali Prime MMA 5 oraz Nikole Milanovica w Federacji FEN. Dla Denisa Załęckiego będzie to z pewnością trudne wyzwanie, ale fanów MMA czeka ekscytujące starcie dwóch utalentowanych zawodników.
Co więcej, okazuje się, że istnieje szansa na kolejną walkę Denisa Załęckiego na tej samej gali. Jeśli "Bad Boy" otrzyma zielone światło od lekarzy po potyczce z Wielkim Bu, zmierzy się jeszcze z Natanem Marcońem. Ich konflikt trwa od dłuższego czasu.
MMA, 3 rundy po 3 minuty każda, to obietnica jeszcze większej dawki emocji podczas samej gali. Wszystko to już wkrótce, 29 grudnia, na CloutMMA.tv.