Zamknij

Twarde Pierniki Toruń z drugą porażką. Anwil znów lepszy!

08:41, 21.04.2022 | ddtorun.pl/materiały prasowe
Skomentuj fot. Daniel Wiśniewski
REKLAMA

Twarde Pierniki Toruń z drugą porażką. Anwil znów lepszy!

Początek meczu należał do gospodarzy, którzy szybko przejęli inicjatywę i osiągnęli kilkupunktową przewagę. Wynik dla torunian otworzył dopiero trzema celnymi rzutami wolnymi Roko Rogić. Drużyna gości popełniała błędy w ofensywie i raziła nieskutecznością. Ponadto szybko dwa faule popełnił chorwacki rozgrywający. To pozwoliło odskoczyć Anwilowi nawet na 8 oczek. Po zmianach przeprowadzonych przez Ivicę Skelina ożywienie w ataku wniósł Michał Kołodziej, który szybko zdobył cztery punkty. Tym samym pierwsza część gry skończyła się prowadzeniem gospodarzy 19:14.

Na początku drugiej kwarty Twarde Pierniki ponownie miały problemy w ofensywie, szczególnie ze stratami. Potrafili to wykorzystać podopieczni Przemysława Frasunkiewicza, którzy zaczęli również trafiać za trzy i powiększali przewagę do ośmiu punktów w połowie kwarty. Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Roko Rogić, który sam zdobył dziewięć punktów z rzędu, dzięki czemu torunianie wyszli na pierwsze prowadzenie w tym meczu. Szybka trójka Jonaha Mathewsa pozwoliła Anwilowi przywrócić korzystny rezultat.

Jednak to kolejne pięć punktów zdobytych przez Aarona Cela ponownie odwróciły wynik. Ostatecznie obie drużyny na przerwę schodziły przy wyniku 38:37 dla Twardych Pierników. Na szczególne uznanie w pierwszej połowie zasłużyli Roko Rogić i Aaron Cel, którzy zanotowali łącznie odpowiednio 14 i 10 punktów.

Druga część gry rozpoczęła się od celnej trójki chorwackiego rozgrywającego. W kolejnych akcjach obie drużyny wymieniały się trafieniami, a wynik był bardzo wyrównany. Jednak potem powtórzył się scenariusz z pierwszego meczu i gra torunian w ofensywie się zablokowała przez co nie byli w stanie zdobyć kolejnych punktów przez ponad trzy minuty. Gospodarze przejęli inicjatywę, a szczególnie skuteczni byli Michał Nowakowski i Kyndall Dykes, dzięki czemu Anwil szybko odskoczył nawet na 16 punktów. W końcówce część strat zdołali odrobić jeszcze James Eads III i Roko Rogić.

Ostatnia kwarta rozpoczęła się od skutecznych akcji Twardych Pierników i celnych rzutów Daniela Amigo i Roko Rogicia. Jednak gospodarze nie odpuszczali i również odpowiadali swoimi trafieniami.

Pomagały im w tym również zbiórki w ofensywie, gdzie błyszczał Žiga Dimec, a także celne rzuty zza linii 6,75 m. Podopieczni trenera Ivicy Skelina niestety popełniali błędu, a przewaga Anwilu stale rosła i osiągnęła 16 punktów na koniec meczu. Na wyróżnienie w tym spotkaniu zasługuje Roko Rogić, który zanotował 26 oczek, 4 asysty i 3 zbiórki oraz Aaron Cel z 13. punktami i 6. zbiórkami. 

Wydarzyło się to samo, co w poprzednim meczu.

Graliśmy naprawdę dobrze przez ok. 25-26 minut. Następnie zwolniliśmy tempo, brakowało celnych rzutach … ale nie to stanowiło najważniejszy problem. Kluczowe było aż 17 strat w naszym zespole. Wykorzystała to doskonale drużyna z Anwilu. Dodatkowo trafiając zaledwie 5 z 23 rzutów z dystansu nie można zwyciężyć z takim rywalem, jak Anwil - podsumował podczas konferencji pomeczowej Roko Rogić.

Bilety na trzeci mecz derbowy ćwierćfinałów, który odbędzie się 24 kwietnia, są dostępne w sprzedaży otwartej na stronie twardepiierniki.abilet.pl.

Anwil Włocławek – Twarde Pierniki Toruń 87:71 (19:14 | 18:24 | 27:12 | 23:21)

Anwil: Kamil Łączyński 18, Kyndall Dykes 17, James Bell 14, Michał Nowakowski 11, Žiga Dimec 9, Jonah Mathews 8, Marcin Woroniecki 4, Luke Petrasek 3, Alex Olesinski 3, Szymon Szewczyk 0, Szymon Gallus 0, Sebastian Kowalczyk – nie zagrał.

Twarde Pierniki: Roko Rogić 26, Aaron Cel 13, Michał Kołodziej 9, Daniel Amigo 9, James Eads III 7, Bartosz Diduszko 4, Michał Samsonowicz 2, Przemysław Karnowski 1, Jahenns Manigat 0, Szymon Janczak 0, Ignacy Grochowski 0, Mateusz Kruszkowski 0.

(ddtorun.pl/materiały prasowe)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%