Po groźnym upadku w sparingu kibice czekali na informacje dotyczącego Antoniego Kawczyńskiego. Te w końcu się pojawiły.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Piątkowy sparing w Zielonej Górze zakończył się dla Antoniego Kawczyńskiego bardzo pechowo. Młodzieżowiec PRES Grupa Deweloperska Toruń upadł w dziesiątym wyścigu po kontakcie z Przemysławem Pawlickim.
Sytuacja wyglądała poważnie. Zawodnik potrzebował pomocy medycznej i został przetransportowany do szpitala. Wstępnie mówiło się o urazie barku, jednak przez długi czas brakowało oficjalnych informacji o jego stanie zdrowia.
::news{"type":"see-also","item":"78872"}
W niedzielę pojawił się w końcu komunikat, na który czekali kibice. Klub poinformował, że zawodnik doznał złamania obojczyka.
– Antonio - Antoni Kawczyński #429 pozdrawia kibiców. Obojczyk już zespolony. Kilka tygodni przerwy przed nim
– przekazano.
To oznacza, że zawodnika czeka przerwa od startów i rehabilitacja.
::photoreport{"type":"see-button","item":"14974"}
Do sprawy odniósł się także sam Antoni Kawczyński, który uspokoił kibiców i przekazał, że najgorsze ma już za sobą.
– Złamany obojczyk już ma się dobrze, wracam do domu, potrzebuję jeszcze małej chwili i wracam na tor
– napisał w mediach społecznościowych.
Nie zabrakło też podziękowań dla personelu medycznego, który zajmował się nim po wypadku.
Choć kontuzja brzmi poważnie, wszystko wskazuje na to, że zawodnik wróci do ścigania jeszcze w tym sezonie. Klub i kibice liczą, że przerwa nie potrwa długo. Patrząc na determinację młodzieżowca, można się spodziewać, że zrobi wszystko, by jak najszybciej wrócić na tor.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz