Padły konkretne kwoty i szczegóły wydatków. Sytuacja finansowa wokół znanych katolickich mediów z Torunia znów budzi emocje.
Ojciec Tadeusz Rydzyk ponownie zwrócił się do swoich słuchaczy i widzów z apelem o wsparcie finansowe. Tym razem przedstawił konkretne liczby, które pokazują ile dokładnie kosztuje utrzymanie jego mediów.
Jak wynika z ujawnionych danych, roczne wydatki związane z funkcjonowaniem Telewizja Trwam oraz Radio Maryja sięgają ponad 33 milionów złotych.
– Co jakiś czas informuję państwa o naszych wydatkach. Łącza internetowe, telefony, opłaty za gaz, remonty, remonty stacji, sprzęt radiowy i telewizyjny trzeba remontować, honoraria dla pracowników. Te koszta też są duże, a wszystko drożeje, naprawdę bardzo drożeje
– mówił na antenie dyrektor radia.
Największe koszty generuje emisja sygnału telewizyjnego. Sam satelita na Europę to wydatek rzędu blisko 4 milionów złotych, a transmisja nad Ameryką to kolejne 2 miliony.
Do tego dochodzi m.in. przesył naziemny w Polsce, który kosztuje ponad 7,9 mln zł, opłaty dla instytucji państwowych, ubezpieczenia oraz utrzymanie infrastruktury.
Nie mniej kosztowne jest funkcjonowanie radia. Utrzymanie i emisja programu w przypadku Radia Maryja to ponad 16 milionów złotych rocznie. Dodatkowo energia elektryczna dla obu mediów generuje około 4 milionów kosztów.
Sytuację komplikuje również trwający spór z resortem kultury. Jeszcze na początku 2024 roku ówczesny minister Bartłomiej Sienkiewicz odmówił przekazania dodatkowych środków na rozwój inwestycji związanej z muzeum.
::news{"type":"see-also","item":"71598"}
Kolejne decyzje ministerstwa doprowadziły do eskalacji konfliktu, a sprawa ostatecznie trafiła do sądu. W grę wchodzi m.in. kwestia zwrotu wcześniej przekazanych pieniędzy.
::news{"type":"see-also","item":"66799"}
W tym kontekście pojawiła się inicjatywa, która może przynieść dodatkowe wpływy. Chodzi o koncert zespołu Zakopower organizowany przez Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. Jana Pawła II.
Zainteresowanie wydarzeniem okazało się bardzo duże, bilety w cenie 120 zł wyprzedały się błyskawicznie.
Jak podkreśla menedżer zespołu, występ nie ma charakteru politycznego.
– Nie traktujemy tego jako żadnego manifestu, lecz jako zwykły występ w instytucji kultury. Mamy świadomość, że wokół tej kwestii pojawiają się różne wątpliwości.[...] Dla nas najważniejsze jest to, że możemy grać tam, gdzie jest na to przestrzeń, gdzie sprzedają się bilety i gdzie przychodzą ludzie, którzy chcą nas słuchać. Bardzo drażni nas fakt, że dziś niemal wszystko nabiera politycznego wydźwięku. Każde działanie bywa odbierane jako deklaracja, a rzeczywistość sprowadza się do plemiennej walki. Nie chcemy w tym uczestniczyć - niezależnie od tego, po której stronie politycznej ktoś stoi – zaznaczył w rozmowie z Faktem.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz