Roman Karkosik. Fot. Tomasz Berent
Sąd Rejonowy w Toruniu orzekł we wtorek, że miliarder Roman Karkosik i jego żona Grażyna byli winni giełdowych manipulacji. Ale warunkowo umorzył postępowanie na dwa lata próby.
Sprawa miała swój początek w kwietniu 2013 r. Wówczas małżeństwo inwestorów dokonało między sobą szeregu transakcji na akcjach spółki Boryszew. Według oskarżenia była to manipulacja, która wprowadziła w błąd innych inwestorów i utrzymała firmę w indeksie WIG-20. Proces ruszył w 2015 r., we wtorek Sąd Rejonowy w Toruniu odczytał treść wyroku.
Jak poinformowała Gazeta Wyborcza, sędzia Ewa Lemanowicz - Pawlak uznała, że małżeństwo dopuściło się nieczystych operacji:
- Oskarżeni negowali swoje sprawstwo. Ich linia obrony zmierzała do wykazania, że ich działania były podyktowane zamiarem dokonania restrukturyzacji portfela inwestycyjnego dla celów podatkowych. W ocenie sądu wiarygodność twierdzeń oskarżonych w tym zakresie dyskredytowały opinie biegłych - cytuje uzasadnienie Gazeta Wyborcza.
Wobec propozycji prokuratury i Komisji Nadzoru Finansowego (odpowiednio: po milionie złotych grzywny i roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata) kara jest łagodna dla Karkosików. Sędzia warunkowo umorzyła postępowanie na dwa lata próby. Małżeństwo ma jedynie zapłacić po 60 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Orzeczenie jest nieprawomocne.