Po wtorkowym ostrzeżeniu o zagrożeniu chemicznym urząd wydał kolejny komunikat. Zapewnia o bezpieczeństwie, ale wśród mieszkańców wciąż pojawiają się obawy i wątpliwości.
::addons{"type":"alert"}
We wtorek informowaliśmy o niepokojącej sytuacji w gminie Bądkowo. W godzinach porannych doszło tam do zdarzenia o charakterze chemicznym, które wywołało reakcję służb i władz samorządowych. Mieszkańcy otrzymali pilny komunikat z zaleceniem pozostania w domach i zamknięcia okien.
– Uwaga! Zagrożenie chemiczne! Z uwagi na wyciek substancji niebezpiecznych z zakładu zlokalizowanego w Bądkowie, mieszkańców Bądkowa oraz okolicznych miejscowości prosimy o zamknięcie okien i drzwi oraz pozostanie w domach. Opuszczanie budynków może stwarzać zagrożenie dla zdrowia
– przekazywał w oficjalnym ostrzeżeniu urząd.
::news{"type":"see-also","item":"76625"}
Na miejscu od początku pracowały służby ratownicze, a sytuacja była monitorowana.
Jeszcze we wtorek po południu Urząd Gminy Bądkowo opublikował szczegółowy komunikat dotyczący zdarzenia. Jak poinformowano, źródłem zagrożenia był wyciek silnie żrącej substancji.
Urząd przekazał: – Informujemy, że dziś rano na terenie spółki Logiqa mieszczącej się w Bądkowie przy ulicy Spółdzielczej doszło do wycieku 60-procentowego kwasu azotowego ze zbiornika typu mauser.
W działania zaangażowano znaczne siły ratownicze. – Na miejscu zdarzenia działało 9 zastępów Państwowej Straży Pożarnej oraz zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z Zakrzewa, w tym Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Komendy Miejskiej PSP we Włocławku oraz Grupa Operacyjna Komendanta Wojewódzkiego PSP we Włocławku.
Jak podkreślono, wyciekowi towarzyszył tzw. obłok, jednak rozprzestrzenianie substancji miało zostać ograniczone. – Dzięki zastosowaniu przez Specjalną Jednostkę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego kurtyn wodnych, udało się ograniczyć rozprzestrzenianie kwasu tylko i wyłącznie do terenu zakładu. Pozostała substancja została przepompowana do szczelnych zbiorników podstawionych przez Spółkę.
Służby prowadziły też pomiary jakości powietrza. – W trakcie akcji prowadzony był, przez funkcjonariuszy PSP, monitoring detektorem wielogazowym, który nie wskazał przekroczeń dopuszczalnych wartości.
Dodatkowo kontrole prowadzi Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że nigdzie, nawet w pobliżu zdarzenia, nie stwierdzono obecności substancji niebezpiecznych.
Mimo uspokajającego tonu komunikatu, wśród mieszkańców nie brakuje wątpliwości i emocjonalnych reakcji. W komentarzach pojawiają się głosy podważające zapewnienia o pełnym bezpieczeństwie.
– No najlepiej wkleić bzdury pisane dużymi bukwami zeby wies uspokoic...czego nie wykryto!!! ....czyli wszystko ok !!!???na co wy czekacie!!!!
– Co to za bzdury wypisujecie? Od zdarzenia minęła ponad godzina zanim przyjechały służby! Kwestia czasu jak dojdzie tam do kolejnego wycieku!
– No najlepiej napisać że wszystko dobrze a ludzi trują
To pokazuje, że mimo oficjalnych zapewnień sytuacja wciąż budzi niepokój społeczny, a zaufanie do komunikatów władz nie jest pełne.
Jak wynika z informacji przekazanych przez urząd, sprawa jest nadal analizowana we współpracy ze strażą pożarną i inspekcją ochrony środowiska. Kluczowe mają być dalsze wyniki pomiarów oraz ustalenie dokładnych przyczyn wycieku.
Na ten moment władze podtrzymują stanowisko, że zagrożenie zostało opanowane, jednak mieszkańcy wciąż oczekują pełnej przejrzystości i kolejnych wyjaśnień.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz