Wiadomości z regionu

Zamknij
Ważne

Po śmierci dziewczynki padły pytania o ratowników. Burmistrz odpowiada: "To nie kwestia oszczędności"

Daniel Wiśniewski Daniel Wiśniewski 13:30, 01.07.2026 Aktualizacja: 12:21, 01.07.2026
Skomentuj Po śmierci Wioli padły pytania o ratowników. "To nie kwestia oszczędności" Fot. WOPR Toruń

Po tragicznej śmierci 11-letniej dziewczynki, która we wtorek utonęła w Jeziorze Zamkowym w Wąbrzeźnie, głos zabrał burmistrz miasta Tomasz Zygnarowski. W obszernym oświadczeniu przekazał kondolencje rodzinie dziecka, odniósł się do pojawiających się pytań o bezpieczeństwo nad jeziorem oraz wyjaśnił, dlaczego na plaży nie było ratowników.

Do zdarzenia doszło we wtorek, 30 czerwca, około godziny 18:05 na plaży nad Jeziorem Zamkowym w Wąbrzeźnie. Jak informowało Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Toruniu, Wojewódzkie Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Kruszwicy otrzymało zgłoszenie o prawdopodobnym utonięciu 11-letniej dziewczynki.

Do akcji skierowano ratowników WOPR Toruń, strażaków Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Kluczową rolę odegrała Grupa Sonarowa Lipnowskiego WOPR, która zlokalizowała dziewczynkę pod wodą przy użyciu sonaru.

::news{"type":"see-also","item":"83228"}

Dziecko z jeziora wydobył nurek ze Specjalistycznej Grupy Wodno-Nurkowej PSP JRG 1 we Włocławku. Natychmiast rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową.

Akcja ratunkowa trwała blisko godzinę. Dziewczynka znajdowała się w stanie głębokiej hipotermii. Ratownikom udało się przywrócić jej czynności życiowe, po czym została przetransportowana do szpitala w Toruniu. Niestety, mimo wysiłków służb i lekarzy, życia dziecka nie udało się uratować.

Poruszające wpisy matki i siostry

Po tragedii wielu mieszkańców regionu do ostatnich chwil miało nadzieję, że 11-letnią Wiolę uda się uratować. Wątpliwości rozwiały dopiero poruszające wpisy opublikowane przez najbliższych dziewczynki.

Mama Wioli zamieściła w mediach społecznościowych przejmujące pożegnanie:

– Odeszłaś tak nagle, że świat na chwilę przestał istnieć. Choć nie mogę już trzymać Cię za rękę, noszę Cię w swoim sercu każdego dnia. Miłość matki nie zna końca – sięga aż do nieba.

::news{"type":"see-also","item":"83255"}

Krótki, ale równie poruszający wpis opublikowała również siostra dziewczynki:

– Tęsknię myszko bardzo... Kocham cię kochanie. Spoczywaj w spokoju.

Pod wpisami pojawiły się setki komentarzy od mieszkańców i znajomych rodziny. Liczba reakcji przekroczyła już pół tysiąca.

– Wyrazy współczucia dla całej rodziny.

– Trzymajcie się.

– Najszczersze kondolencje dla Was wszystkich.

Burmistrz: "To nie kwestia oszczędności"

Po tragedii w mediach społecznościowych pojawiły się liczne pytania dotyczące bezpieczeństwa nad Jeziorem Zamkowym oraz braku ratowników wodnych. Do tych głosów odniósł się burmistrz Wąbrzeźna Tomasz Zygnarowski.

– W związku z tragedią, do jakiej doszło wczoraj na jeziorze Zamkowym, składam najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim dziewczynki, która utonęła. To niewyobrażalnie bolesne wydarzenie dla jej najbliższych i ogromna tragedia dla całej naszej społeczności. Jestem głęboko poruszony tym, co się stało

– napisał burmistrz.

Jak podkreślił, kwestia braku ratowników nie wynika z oszczędności.

Koszty i pieniądze nie mają tu absolutnie żadnego znaczenia. Odkąd powstała zmodernizowana plaża, każdego roku usilnie zabiegamy o zatrudnienie ratowników. Niestety, zderzamy się z ogólnopolskim problemem – drastycznym brakiem wykwalifikowanych osób na rynku pracy – wyjaśnił.

Burmistrz przypomniał, że miasto podejmowało próby rozwiązania problemu poprzez organizację bezpłatnych kursów dla przyszłych ratowników, próby utworzenia lokalnej jednostki WOPR oraz poszukiwanie ratowników choćby na weekendowe dyżury.

– Niestety, żadne z tych działań nie przyniosło skutku. To systemowy kryzys trwający od kilkunastu lat – podkreślił.

Dwa kluczowe fakty

Tomasz Zygnarowski zwrócił również uwagę na dwa istotne aspekty wtorkowej tragedii. Po pierwsze, jak zaznaczył, do zdarzenia nie doszło na terenie wyznaczonego kąpieliska. Po drugie, do tragedii doszło około godziny 18:05, czyli – według burmistrza – po godzinach standardowych dyżurów ratowników na tego typu obiektach.

Burmistrz przypomniał również, że funkcjonujący nad jeziorem wodny plac zabaw jest regularnie serwisowany, a w tym roku zakupiono do niego nowe elementy. Dodał także, że dzięki środkom z budżetu obywatelskiego Ochotnicza Straż Pożarna w Wąbrzeźnie otrzyma w tym roku podwodnego drona, który ma wspierać działania ratownicze.

– Dziś jednak żadne słowa ani sprzęt nie cofną czasu. Bardzo proszę Państwa, abyśmy w tych najtrudniejszych chwilach powstrzymali się od wzajemnych oskarżeń i uszanowali ból rodziny – zakończył burmistrz Wąbrzeźna.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%