To miał być kolejny gorący, wakacyjny dzień nad wodą. Niestety, po serii tragicznych zdarzeń z ostatnich dni służby ratunkowe ponownie zostały wezwane do akcji. Tym razem dramatyczne chwile rozegrały się nad jeziorem w Kamionkach Małych pod Toruniem, gdzie doszło do podtopienia jednej z osób wypoczywających nad wodą.
::addons{"type":"alert"}
Alarm dla służb wpłynął w niedzielę, 28 czerwca, o godzinie 14:06. Informację o interwencji przekazali strażacy z OSP Papowo Toruńskie.
Jak relacjonują druhowie, zgłoszenie dotyczyło osoby tonącej na jeziorze w Kamionkach Małych. Z przekazanych służbom informacji wynikało, że poszkodowana została wyłowiona z wody przez ratownika pełniącego dyżur na strzeżonym kąpielisku i przetransportowana na brzeg jeszcze przed przybyciem strażaków.
– Po godzinie 14 zostaliśmy zadysponowani do osoby, która uległa podtopieniu na jeziorze. Z przekazanych informacji wynikało, że osoba została wyłowiona przez ratownika stacjonującego na strzeżonym kąpielisku i przetransportowana na brzeg
– poinformowali strażacy z OSP Papowo Toruńskie.
Chwilę po przybyciu pierwszych zastępów na miejsce dotarł zespół ratownictwa medycznego, który przejął poszkodowaną osobę. Strażacy zabezpieczali miejsce prowadzonej akcji. W działaniach uczestniczyli także druhowie z OSP Kamionki Duże.
Interwencja w Kamionkach Małych to kolejne bardzo poważne zdarzenie nad wodą podczas wyjątkowo tragicznego weekendu w województwie kujawsko-pomorskim.
W sobotę informowaliśmy o śmierci mężczyzny, który wpadł do jeziora Zacisze w Osówce w powiecie toruńskim podczas korzystania z deski SUP. Pomimo błyskawicznej akcji ratowników WOPR, strażaków i nurków PSP, jego życia nie udało się uratować.
::news{"type":"see-also","item":"83123"}
Jeszcze tego samego dnia wieczorem Wojewódzkie Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego WOPR otrzymało zgłoszenie o kolejnym utonięciu – tym razem w Gosławicach w powiecie aleksandrowskim. Jak informowali ratownicy, 54-letni mężczyzna wszedł do przydomowego stawu, chcąc schłodzić się po upalnym dniu. Niestety, nie wyszedł już z wody.
Na tym tragiczna seria się nie zakończyła. W niedzielę wieczorem ratownicy WOPR zostali zadysponowani nad Jezioro Brzuskie w powiecie rypińskim. Zgłoszenie dotyczyło około 50-letniego mężczyzny, który wskoczył do wody i nie wypłynął. Jego ciało odnaleziono przy użyciu sonaru.
::news{"type":"see-also","item":"83138"}
Ratownicy wodni od wielu dni alarmują, że fala upałów i rozpoczęcie wakacji to okres szczególnie niebezpieczny. Wiele osób przecenia swoje możliwości, rezygnuje z kamizelek asekuracyjnych, korzysta z akwenów po alkoholu lub podejmuje ryzykowne decyzje.
– Fala upałów daje się we znaki, a nad wodą niestety dochodzi do kolejnych tragedii
– alarmowali w weekend ratownicy WOPR Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Służby przypominają, że nawet pozornie spokojny akwen może w ciągu kilku sekund stać się śmiertelnie niebezpieczny. Każda interwencja ratowników pokazuje, jak cienka granica dzieli wakacyjny wypoczynek od tragedii.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz