Wszystko zaczęło się od jednego zdjęcia, które błyskawicznie obiegło internet. Kadr z monitoringu, dwie sylwetki w dwuznacznej sytuacji i szkoła, która do tej pory cieszyła się zaufaniem. Teraz całe miasto żyje tą sprawą, a pytania mnożą się z każdą godziną.
Dwuznaczne zdjęcie z monitoringu, które miało zostać wykonane w jednej z sal Zespołu Szkół Licealnych i Agrotechnicznych w Tucholi, wywołało ogólną konsternację. Jak opisuje portal tygodnik.pl, fotografia przedstawia dwie osoby – prawdopodobnie nagie. Sprawę opisał m.in. Piotr Paterski.
Kadr, który szybko zaczął krążyć po mediach społecznościowych i komunikatorach, miał pochodzić z monitoringu z pomieszczenia należącego do szkoły.
- Pracownicy przyznali mi, że to oni są na tym zdjęciu
- powiedział w rozmowie z tygodnik.pl dyrektor placówki Ireneusz Wesołowski.
Obie osoby zostały już zawieszone, a decyzje dotyczące ich dalszej pracy mają podjąć kuratorium oświaty i rzecznik dyscyplinarny.
Jak ustalił tygodnik.pl, dyrektor szkoły nie zna dokładnej daty powstania zdjęcia. Współpracuje z policją i prawnikiem starostwa.
- Nie ma podstaw do zarzutów karnych, ale sprawa na pewno trafi do rzecznika dyscyplinarnego – mówi Wesołowski. Obie osoby miały być wieloletnimi pracownikami z dużym doświadczeniem. – To specjaliści wysokiej klasy. Nie jestem w stanie powiedzieć, dlaczego coś takiego miało miejsce – dodaje dyrektor.
Równolegle prowadzone są czynności dotyczące udostępnienia zdjęcia w internecie.
- Nie wiem, kto pierwszy nacisnął "enter" – mówi dyrektor w rozmowie z tygodnik.pl. Policja potwierdza, że prowadzone jest postępowanie po otrzymaniu zawiadomienia od osoby prywatnej. Jeśli okaże się, że materiał rozpowszechnił nieletni, sprawa może trafić do sądu rodzinnego.
Do sprawy odniósł się również starosta tucholski Andrzej Urbański, który w środę rano rozmawiał z dziennikarzem tygodnik.pl.
- Nie chciałbym, aby cała sprawa sprowadziła się do zastraszania uczniów paragrafami
- powiedział Urbański. Podkreślił, że w jego ocenie do wycieku przyczynił się brak ostrożności w posługiwaniu się sprzętem służbowym.
– To się nie rozejdzie po kościach. Sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan – zapewnia starosta. Dodał, że we wtorek odbyła się wizytacja kuratorium, a kolejne działania zostaną podjęte w najbliższych dniach.
W szkole odbył się już apel z udziałem uczniów. Dyrekcja apeluje o odpowiedzialność w rozpowszechnianiu treści i przypomina, że nielegalne udostępnianie wizerunku wiąże się z odpowiedzialnością prawną. A więcej informacji na tygodnik.pl.
7 1
Wow nawet nie idzie spokojnie się podup...ć
7 1
To były zajęcia praktyczne z nowego przedmiotu Pani Ministry - Edukacja zdrowotna... chcę znowu wrócić do szkoły