Zamknij
Ważne

Studenci o. Rydzyka ostro imprezują? Wyznania Zuzanny mogą zszokować: "Czasami ktoś wypił za dużo"

Daniel Wiśniewski Daniel Wiśniewski 18:17, 24.02.2025 Aktualizacja: 17:14, 23.10.2025
Studenci o. Rydzyka ostro imprezują? "Czasami ktoś wypił za dużo" yła studentka uczelni Rydzyka zdradza kulisy studiów i pracy w Radiu Maryja. Zdjęcia ilustracyjne. Fot. depositphotos.com/Daniel Wiśniewski

Zuzanna Dąbrowska-Pieczyńska przez osiem lat była związana z Radiem Maryja, gdzie rozpoczęła pracę jeszcze w trakcie studiów w toruńskiej Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej. Teraz zdecydowała się na zmianę zawodowej drogi. Wspomina czas spędzony na uczelni i w radiu, opowiadając o studenckim życiu, nauce i pracy w redakcji.

Choć szkoła założona przez o. Rydzyka często wzbudza kontrowersje, Dąbrowska-Pieczyńska wspomina swoje studia jako całkiem normalne. Mówi m.in. o tym, że wybór uczelni należał do niej.

- Wszystko zaczęło się w Toruniu. Studiowałam w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej, dziś jest to Akademia Kultury Społecznej i Medialnej. To nie było jakieś moje wielkie marzenie, żeby przyjść do Torunia i iść do ojca Rydzyka. W mojej rodzinie słuchało się Radia Maryja, oczywiście, szczególnie dziadkowie byli fanami ojca Rydzyka, tego środowiska. Pamiętam całe moje dzieciństwo u jednej z babć, gdzieś tam w tle zawsze to Radio Maryja leciało i to jest taki głos, który towarzyszył mi właściwie całe moje życie

- mówi w najnowszym filmie opublikowanym na jej kanale.

- To że to wspomnienie mam i to, że Radio Maryja zawsze było obecne w mojej rodzinie, nie oznaczało automatycznie, że ja marzyłam żeby iść na studia do Torunia - stwierdza po chwili.

::video{"type":"single","item":"2065"}

Dąbrowska-Pieczyńska wspomina o tym, że kampus akademicki znajdował się na obrzeżach Torunia. Dojazd do centrum był utrudniony, a życie studentów koncentrowało się na zamkniętym terenie akademika.

- To był mikroświat, mikrosystem - mówi i zaraz dodaje: Trochę żyliśmy sobie w takim osobnym świecie, był Port Drzewny, więc była woda, lasy, były łąki, latem było pięknie. I tak sobie funkcjonowaliśmy w tym akademiku, który był połączony z salami wykładowymi.

Alkohol, imprezy i życie na uczelni Rydzyka

Życie studentów uczelni o. Rydzyka często owiane jest tajemnicą i stereotypami. Zuzanna Dąbrowska-Pieczyńska przyznaje, że jej studenckie lata nie różniły się znacząco od tych na innych uczelniach.

- To był wspaniały czas imprez, takich normalnych, gdzie wszędzie był i alkohol, i tańce. Czasami ktoś wypił za dużo - wspomina.

Studenci bawili się zarówno w akademiku, jak i na mieście. Choć kampus uczelni znajdował się na obrzeżach Torunia, imprezy odbywały się tak samo jak na innych uniwersytetach. - Nie miało to znaczenia, że jesteśmy młodzieżą od Rydzyka - podkreśla była studentka.

::news{"type":"see-also","item":"64284"}

Listy obecności na mszach?

Zdaniem dziennikarski, jednym z mitów na temat uczelni jest obowiązkowa modlitwa i codzienne uczestnictwo w religijnych praktykach. Była studentka stanowczo to dementuje:

- Nie musieliśmy się codziennie modlić rano i wieczorem. Nie było żadnej listy obecności na mszach - zapewnia. - Studenci mieli jedynie raz w tygodniu mszę studencką, na którą zapraszano, ale nikt nikogo nie rozliczał - dodaje.

Praktyki w Radiu Maryja: „Pozwolili nam..."

Dąbrowska-Pieczyńska zaczęła pracę w Radiu Maryja jeszcze na studiach. Już w pierwszym roku miała okazję spróbować swoich sił na antenie.

- Na pierwszych praktykach trafiliśmy na redemptorystę, który pozwolił nam poprowadzić audycję. To było ogromne ryzyko, bo mogliśmy się zestresować, ale na szczęście wszystko poszło dobrze - opowiada.

Z czasem jej rola w redakcji rosła: -Trzy, cztery razy w tygodniu chodziłam na kilka godzin do Radia Maryja. Pracowałam w newsroomie, przygotowywałam serwisy informacyjne - mówi.

Wykładowcy i znajomości z uczelni

Na uczelni wykładali znani profesorowie, m.in. Sławomir Cenckiewicz i Jerzy Robert Nowak. Tego drugiego Dąbrowska-Pieczyńska wspomina z wyjątkowym sentymentem:

- Od niego biła aura naukowca, który jest oderwany od rzeczywistości. Zawsze miał krzywo zapięty guzik, pod pachami pełno gazet, okulary przekrzywione. Żył tym, co robił - stwierdza bez ogródek.

Czy żałuje?

Dziś Dąbrowska-Pieczyńska rozstała się z Radiem Maryja i podjęła nowe wyzwania zawodowe. Jak ocenia swoje doświadczenia? -Te studia były dla mnie bardzo przydatne. Było dużo praktyki, a my szybko uczyliśmy się pracy w mediach - przyznaje.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%