Patryka Tołkaczewskiego nie zobaczymy na najbliższej gali KSW. Wszystko przez sytuację, do której doszło na jego ostatnim treningu. Konieczna jest operacja.
"Gleba" zdobywał popularność bijąc się w brutalnych walkach na gołe pięści organizacji GROMDA, podpisał kontrakt z KSW. Zadebiutował na GROMNDA 5, gdzie wygrał dwa pierwsze pojedynki przed czasem, ale później przegrał w finale. Podczas ósmej edycji popisał się błyskawicznym nokautem, a jego walka trwała sześć sekund. Z kolei na GROMDA 10 wygrał cały turniej.
[ZT]48058[/ZT]
W kwietniu informowaliśmy, że Patryk Tołkaczewski podpisał kontrakt z KSW. Debiut w federacji fighter wymarzył sobie jednak zapewne inaczej. Popularny "Gleba" został brutalnie znokautowany w pierwszej rundzie przez Krzysztofa Głowackiego.
Od pewnego czasu Tołkaczewski przygotowywał się do kolejnej gali KSW, którą zaplanowano na 11 listopada w Radomiu. Wiadomo jednak, że zawodnika w oktagonie nie zobaczymy, o czym sam zainteresowany poinformował w mediach społecznościowych.
- Moi drodzy nie mam dla Was dobrych informacji. Niestety, na chwilę obecną mój powrót do oktagonu został przełożony z powodu kontuzji. Wymaga jest operacja, którą przejdę we wtorek
- powiedział "Gleba".
- Taka jest część sportowej drogi, wszystko szło po mojej myśli, jednak jedno przypadkowe uderzenie odwróciło losy najbliższego występu. Trzeba to przyjąć na klatę i iść do przodu - dodał.
Do tej pory rywal torunianina nie był jeszcze ogłoszony. Karta walk ma zostać zaprezentowana w najbliższych dniach.
1 0
Nastepny Denis:)))))
Zresztą Gleba... mówi samo za siebie:)))
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz