Zamknij

Wielkie derby w play-off. To z nimi zagrają Twarde Pierniki Toruń!

09:07, 14.04.2022 | ddtorun.pl/informacja prasowa
Skomentuj fot. Agnieszka Bielecka
REKLAMA

Wielkie derby w play-off. To z nimi zagrają Twarde Pierniki Toruń!

Za nami ostatni  mecz rundy zasadniczej Energa Basket Ligi. Wczoraj (środa) gospodarze  - Twarde Pierniki Toruń przegrali 85:92 z MKSem Dąbrowa Górnicza.

Więcej czasu dla zmienników, odpoczynek dla zawodników z podstawowej piątki i szersza niż do tej pory rotacja - to krótki, przedmeczowy brief trenera Skelina przed tym meczem. Pewne i gwarantowane miejsce w play-offach pozwoliło na sprawdzenie kilku rozwiązań taktycznych w bezpiecznych warunkach.

Mecz dobrze rozpoczął zespół gości, który szybko wstrzelił się zza łuku. Pierwsza kwarta była jednak wyrównana, jednak rzutami za trzy w wykonaniu Mike'a Lewisa i Michał Sitnika goście odjechali na kilka punktów. Ostatecznie po 10 minutach na tablicy widniał wynik 19:22. W drugiej części gry szybko wyrównał Michał Samsonowicz, ale goście nie zwalniali - po kilku minutach gry i celnym lay-upie Jakuba Motylewskiego ich przewaga wynosiła już 10 punktów. Przewaga ta utrzymywała się mniej więcej do końca kwarty, którą celnym wsadem zakończył James Eads, który ustalił wynik do przerwy na 36:45.

Początek drugiej połowy należał do gości, którzy zdobyli 12 punktów z rzędu i powiększyli swoje prowadzenie prawie do 20 punktów. Dopiero po 3,5 minuty celnymi rzutami odpowiedzieli Michał Samsonowicz oraz Michał Kołodziej. To jednak nie powstrzymało zawodników MKSu, którzy zaliczyli kolejną serię punktową i w połowie trzeciej kwarty było już 40:65.

Potem po stronie gospodarzy trafiali jeszcze Przemysław Karnowski, James Eads oraz Jahenns Manigat z lini rzutów wolnych, ale zmotywowani goście odskakiwali coraz mocniej. Pod koniec kwarty ich przewaga urosła do 27 punktów i wydawało się, że mecz jest już rozstrzygnięty. Mylił się jednak ten, kto postawił krzyżyk na Twardych Piernikach. Gospodarze otworzyli się jeżeli chodzi o rzuty z dystansu i powoli zaczęli zmniejszać straty. W połowie czwartej kwarty po rzutach wolnych Szymona Janczaka było 63:84.

Przy takim wyniku faulowany był Filip Małgorzaciak, któy wykorzystał trzy rzuty wolne, jednak po tej akcji punkty seryjnie zdobywali gracze Twardych Pierników - było ich aż 16! Dopiero na 1,5 minuty do końca DJ Fenner zdobył punkty dla gości. Ale nie zatrzymało to pogoni torunian, którzy na 35 sekund do końca tracili już tylko 4 oczka.

W tym momencie jednak pogoń została wstrzymana, kiedy to Roko Rogić sfaulował Mike'a Lewisa, a dodatkowo Jahenns Manigat został ukarany faulem technicznym. Lewis wykorzystał dwa rzuty wolne, a trener Ivica Skelin poprosił o czas. Po przerwie z dystansu nie trafił jednak Manigat a przy zbiórce faulował Kołodziej. Caio Pacheco wykorzystał jeden z rzutów wolnych i ustalił wynik spotkania na 85:92.

-Na pewno nie zrealizowaliśmy swoich założeń. Sczególnie w obronie nie wyglądało to tak jak powinno co pozwoliło MKSowi złapać rytm. Co prawda odrobiliśmy trochę punktów w czwartej kwarcie, ale będziemy musieli jeszcze popracować przed play-offami. - po meczu podsumował Michał Samsonowicz.

Fazę play-off Twarde Pierniki rozpoczną w świąteczny poniedziałek, 18 kwietnia. Naszym przeciwnikiem będzie Anwil Włocławek, a pierwszy, wyjazdowy mecz rozpocznie się o godzinie 17:30.

Twarde Pierniki Toruń - MKS Dąbrowa Górnicza 85:92 (19:22 | 17:23 | 15:33 | 34:14)

Twarde Pierniki:

Jahenns Manigat 16, Michał Kołodziej 14, Roko Rogić 13, Michał Samsonowicz 12, Daniel Amigo 8, James Eads 7, Przemysław Karnowski 6, Szymon Janczak 6, Aaron Cel 2, Mateusz Kruszkowski 1, Bartosz Diduszko 0, Ignacy Grochowski 0

MKS Dąbrowa Górnicza:

Mike Lewis 22, Filip Małgorzaciak 17, Josip Sobin 13, DJ Fenner 12, Caio Pacheco 9, Michał Sitnik 7, Jakub Motylewski 5, Marcin Piechowicz 3, Alan Czujkowski 2, Wiktor Rajewczi 2, Adam Brenk 0

(ddtorun.pl/informacja prasowa)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%