Zamknij
REKLAMA

Kompromitacja na Motoarenie. Smutny obraz drużyny zbudowanej za grube miliony

19:56, 18.05.2018 | MM
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Tomasz Berent

Get Well Toruń został zdeklasowany na Motoarenie przez Fogo Unię Leszno w meczu 6. kolejki PGE Ekstraligi, przegrywając 37:53. To czwarta porażka w sezonie podopiecznych Jacka Frątczaka. 

Po pierwszej serii czterech biegów, torunianie przegrywali 9:15. Tylko w pierwszej gonitwie duet Doyle-Przedpełski pokonał 4:2 parę leszczyński byków Hampel-Kołodziej. Gospodarze mieli ułatwione zadanie, bo na pierwszym okrążeniu upadek zaliczył Kołodziej. W wyścigu juniorskim zdecydowanie górą para Smektała-Kubera, która nie dała najmniejszych szans Kaczmarkowi i Kościelskiemu. W 3. biegu za Iversena pojawił się Jack Holder, który jechał w parze ze swoim bratem. I to nie pomogło, ponieważ duet gości Pawlicki-Kurtz wygrał 5:1. W kolejnym remis 3:3. Pierwszy Sajfutdinow, drugi Holta, trzeci Kaczmarek, czwarty Smektała. 

Po 5. biegu przyjezdni jeszcze bardziej powiększyli swoją przewagę, wygrywając trzeci wyścig w stosunku 5:1. Uczynił to duet Hampel-Kołodziej. Bracia Holderowie po raz kolejny nie istnieli w tym meczu. Chris Holder przyjechał ostatni, trzeci jego młodszy brat. Unia prowadziła już 20:10. W 6. gonitwie klasę ponownie pokazał Piotr Pawlicki, który na ostatnim okrążeniu wyprzedził Holtę, Trzeci Kaczmarek, czwarty Kurtz (13:23). W 7. gonitwie klasą samą dla siebie był Sajfutdinow, który przyjechał przed Przedpełskim , Doylem i Kubera (16:26). 

Kolejne dwa biegi na remisy 3:3. Cały czas utrzymywała się 10-punktowa przewaga leszczynian, którzy pewnie zmierzali po zwycięstwo na Motoarenie (22:32). W 10. biegu pojawił się Iversen za młodszego z braci Holderów. Na nie wiele jednak to się zdało, bo przyjechał dopiero trzeci. Wygrał Sajfutdinow przed Holtą. Czwarty Smektała (25:35). W 11. leszczynianie pokazali klasę, wygrywając ponownie 5:1 za sprawą Kołodzieja i Pawlickiego nad Przedpełski oraz Holtą (26:40). 

W 12, gonitwie za Chrisa Holdera, który nabawił się kontuzji prawej nogi pojechał Doyle jako rezerwa taktyczna. Było to trzecie indywidualne zwycięstwo mistrza świata. Za jego plecami zameldował się Hampel, Kubera i Kościelski (29:43). W 13. biegu górą Sajfutdinow, drugi Doyle, trzeci Kurtz, czwarty Iversen. Pierwszy bieg nominowany dla Unii 5:1 (32:52). Ostatni bieg honorowo dla torunian, którzy wygrali 5:1 za sprawą duetu Doyle-Holta. Ostateczni Get Well Toruń przegrywa 37:53. 

Za tydzień torunianie zmierzą się na wyjeździe z forBet Włókniarzem Częstochowa. 

Get Well Toruń - 37

9. Jason Doyle 3, 1+1, 3, 3, 2, 3 (15)
10. Paweł Przedpełski 1, 2, 0 (3)
11. Chris Holder 1, 0, -, - (1)
12. Niels Kristian Iversen  1+1, 0 (1+1)
13. Rune Holta  1+1, 2, 2, 2, d, 2+1 (9+2)
14. Marcin Kościelski 0, -, 0  (0)
15. Daniel Kaczmarek 1, 2, 1+1, 1+1, 0 (5+2)
16. Jack Holder 0, 1, 1 (2)

Fogo Unia Leszno - 53

1. Jarosław Hampel 2, 3, 0, 2, 2 (9)
2. Janusz Kołodziej u, 2, 3, 3, 3 (11)
3. Piotr Pawlicki 3, 3, 2, 2+1, 1 (11+1)
4. Brady Kurtz  2+1, 0, 1+1, 1 (4+2)
5. Emil Sajfutdinow 3, 3, 3, 3, - (12)
6. Dominik Kubera  2+1, 0, 1+1, 0 (3+2)
7. Bartosz Smektała 3, 0, 0 (3)

(MM)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

modułmoduł

9 0

O naiwni kibice! to było do przewidzenia. Z g...a bata nie ukręcisz! to nie od dziś wiadomo, że obecny właściciel, to tzw cwaniak na gumowe cycki! zrobił kasę nie dzięki swym zdolnościom, ale 'ślizganiem' ( określam jak najdelikatniej!) i swojskim układzikom, dzięki pomocy różnych szwagrów.
A tu mądrze zarządzać, myśleć, główkować, przewidywać, dobierać zawodników i współpracowników, którzy umieją czytać tor, rywali, etc! 21:40, 18.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PPPP

0 0

"Za tydzień torunianie zmierzą się na wyjeździe z forBet Włókniarzem Częstochowa 26:40" to wynik już jest ustalony? 21:45, 18.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

T9runT9run

3 0

Zaorac ten stadion i postawić następna galerie handlowa to w Toruniu wychodzi najlepiej. Żaden sport w Toruniu nie idzie w parze z wynikami. Władze klubu chyba o sporcie nic nie wiedzą tylko kuszą gwiazdy wysoka kasa a oni później robią co robią. Dla mnie to obciach dla tej dyscypliny że jest tak nędznie prowadzona w Toruniu 07:08, 19.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AsAs

2 0

Frątczak już nic nie pomoże, trzeba się rozstać póki jeszcze sezon jest do uratowania. Dzwońcie do SŁAWKA KRYJOMA !!!!!!! 10:11, 19.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

hanshans

1 0

Janek zostaw ten urząd miasta chodź na trenera widzisz co się dzieje. 11:08, 19.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Marek1234456?Marek1234456?

1 0

Miedziak pokaże gwiazdą za tydzień jak się jeździ :-) 11:26, 19.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ApatorekApatorek

2 1

To przykre kiedy patrzy się na ten klub od lat i z roku na rok jest co raz gorzej. Gdzie zawodnicy traktowani są jak produkt który trzeba dobrze sprzedać. Gdzie właściciel kiedy coś idzie nie tak zaraz wywołuje burzę w mediach społecznościowych zamiast wesprzeć drużynę a nie tylko wymagać.... I tak to się ciągnie od lat kiedy to właścicielem był jeszcze nie kto inny jak sam Roman K. W mojej głowie rodzi się pytanie. Dlaczego kiedy tacy ludzie nie są w stanie pomóc tej drużynie to sami kibice się od nich odwracają? Opluwacie swoją drużynę a później jest zdziwienie że nie ma wyników. 12:27, 19.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone