Spór o MotoPark w Toruniu nabiera tempa. Do urzędu trafiła właśnie kolejna petycja – tym razem od zwolenników toru. I to z zupełnie inną skalą poparcia.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Jeszcze niedawno w Toruniu zrobiło się głośno o petycji mieszkańców, na czele z Łukaszem Broniszewskim, dotyczącej działalności MotoParku. Dokument, w którym wskazywano na uciążliwy hałas i jego wpływ na komfort życia, zebrał kilkaset podpisów i doprowadził do konferencji przed urzędem miasta oraz szerokiej dyskusji w mediach i internecie.
::news{"type":"see-also","item":"79200"}
Teraz sprawa wchodzi w nowy etap – do magistratu trafiła kolejna petycja, której autorem jest Bartosz Furmanek, tym razem w obronie toru, z poparciem liczonym już w tysiącach. Jak informują jej autorzy, dokument liczy aż 200 stron i został złożony „w ciszy”, bez konferencji i medialnej oprawy. Najbardziej zwracają uwagę liczby.
– Uzbieraliśmy 12 450 głosów z całej Polski, ale co najważniejsze, prawie 2000 głosów z samego Torunia
– podkreślają autorzy petycji.
Zwolennicy MotoParku wprost zestawiają swoje wyniki z wcześniejszą inicjatywą.
– Zebraliśmy ponad 4,5 raza więcej podpisów mieszkańców samego Torunia – zaznaczają.
Dodają też, że ich zdaniem poparcie dla ograniczenia działalności toru to jedynie niewielki procent mieszkańców okolicznych osiedli.
– To nie debata, postulować może nawet jedna osoba, ale skala jest nie do pominięcia – czytamy w ich stanowisku.
Do sprawy odniósł się również znany twórca motoryzacyjny Kickster.
– Pan Łukasz Broniszewski posłużył się niedawno wieloma nieścisłociami oraz pewnym przeinaczaniem faktów podczas składania petycji w sprawie rzekomego hałasu generowanego przez MotoPark Toruń. Na szczęście inna petycja, którą podpisało kilkanaście tysięcy osób, dla których tor w Toruniu jest wspaniałym miejscem spotkań, rywalizacji sportowej, imprez masowych (nie tylko motoryzacyjnych), szkołą doskonalenia techniki jazdy, a także obiektem z którym Toruń kojarzony jest w całej Polsce, również została złożona na ręce Prezydenta Miasta Torunia
– napisał w mediach społecznościowych i dodał mocno:
– Tor jest nierozłączną częścią tego miasta. Bez niego zostaje tylko ‘uń’ – czytamy w mediach społecznościowych.
Cała sprawa wyraźnie pokazuje, jak bardzo podzieleni są mieszkańcy Torunia. Z jednej strony pojawiają się głosy o uciążliwym hałasie i wpływie na komfort życia. Z drugiej – nie brakuje opinii, że osoby, którym przeszkadza tor, decydując się na życie w tej okolicy, musiały liczyć się z jego funkcjonowaniem.
W komentarzach pojawiają się nawet sugestie, że jeśli komuś przeszkadza charakter tej części miasta, powinien rozważyć zmianę miejsca zamieszkania.
Na ten moment obie petycje trafiły do władz miasta i będą analizowane. Niewykluczone, że konieczne będą dalsze rozmowy i próba znalezienia kompromisu między obiema stronami.
Jedno jest pewne – MotoPark to dla jednych problem, dla innych ważne miejsce na mapie Torunia. I właśnie ta druga grupa podkreśla jeszcze jeden argument: lepiej, żeby pasjonaci motoryzacji mieli gdzie rozwijać swoje umiejętności w kontrolowanych warunkach, niż przenosili je na ulice.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz