Poniedziałkowe popołudnie na jednym z toruńskich placów zabaw zakończyło się dramatem. 12-letni chłopiec po upadku z huśtawki trafił w ciężkim stanie do szpitala. Sprawę bada policja.
::addons{"type":"alert"}
O sprawie jako pierwsze poinformowało Radio GRA. Teraz wiadomo jednak już więcej. Jak podaje Radio PiK, chłopiec po przewiezieniu do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu wymagał natychmiastowej intubacji. Obecnie przebywa na oddziale intensywnej terapii i jest w śpiączce farmakologicznej.
– 12-latek przebywa na oddziale intensywnej terapii. W tej chwili jest prowadzone leczenie farmakologiczne, jest też zdiagnozowany, ale na pewno w śpiączce pozostanie jeszcze przez kilka dni
– mówił Polskiemu Radiu PiK Janusz Mielcarek, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu.
Stan dziecka określany jest jako ciężki. Lekarze podkreślają, że najbliższy czas będzie kluczowy.
– Kolejne dni tak naprawdę będą rozstrzygające, na dzisiaj rokowanie niestety jest niepewne – informuje szpital.
Policja prowadzi postępowanie wyjaśniające. Funkcjonariusze ustalają dokładny przebieg zdarzenia. Jak informuje KMP w Toruniu, ze ze wstępnych ustaleń wynika, że 12-letni chłopiec spadł z huśtawki i zaczepił o sznur. Chwilę później miał stracić przytomność.
Chłopiec został przetransportowany do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Postępowanie ma wyjaśnić, jak doszło do wypadku i czy na placu zabaw nie doszło do zaniedbań.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz