Finał głośnej sprawy z Torunia. Zapadł wyrok wobec kobiety oskarżonej o groźby pod adresem Jerzego Owsiaka. Emocji na sali nie brakowało.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Sprawa mieszkanki Torunia, która w styczniu ubiegłego roku opublikowała w internecie wpis skierowany do Jerzego Owsiaka, od wielu miesięcy budziła ogromne emocje – zarówno lokalnie, jak i w całym kraju.
::photoreport{"type":"see-button","item":"14645"}
Wcześniej informowaliśmy o jej zatrzymaniu, postawieniu zarzutów oraz o tym, że prokuratura domaga się kary pozbawienia wolności w zawieszeniu. Proces stał się jednym z głośniejszych przykładów sporu o granice odpowiedzialności za słowa publikowane w sieci.
::news{"type":"see-also","item":"76426"}
Kobieta, dziś 67-letnia torunianka, była oskarżona o kierowanie gróźb karalnych. Chodziło o komentarz zamieszczony 13 stycznia 2025 roku pod jednym z wpisów Jerzego Owsiaka, którzy brzmiał: "Giń człeku i to jak najszybciej dość okradania dość twojego dorabiania się z naiwności Polaków twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje i twojej żony dość rozlicz się i zmień okulary bo takie noszą LGBT".
W toku postępowania przesłuchano świadków, a sam pokrzywdzony zeznawał zdalnie. Sprawa od początku dzieliła opinię publiczną – jedni wskazywali na konieczność reagowania na groźby w internecie, inni mówili o nadmiernej reakcji państwa.
Wyrok ogłoszono dziś, 28 stycznia, przed toruńskim sądem. W ustnym uzasadnieniu sędzia jednoznacznie odniósł się do treści wpisu i jego skutków.
– Groźby wzbudziły u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę ich spełnienia i tym samym publicznie nawoływała do popełnienia zbrodni
– mówił sędzia Marcin Czarciński z Sądu Okręgowego w Toruniu.
Sąd uznał Izabelę M, za winną czynu zarzucanego w akcie oskarżenia
– Orzeka wobec oskarżonej karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności, warunkowo zawieszona kara tytułem próby - dodał na sali sądowej sędzia Czarciński.
W okresie próbnym kobieta ma obowiązek co sześć miesięcy pisemnie informować sąd o swoim zachowaniu. Dodatkowo sąd zobowiązał ją do zapłaty tysiąca złotych częściowego zadośćuczynienia na rzecz Jerzego Owsiaka.
Orzeczono także środek karny w postaci zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonym oraz zakazu zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 50 metrów przez okres trzech lat. Wyrok nie jest prawomocny.
Tuż po ogłoszeniu wyroku głos zabrała obrończyni oskarżonej. Zapowiedziała złożenie apelacji i ostro skrytykowała orzeczenie sądu.
– Ten wyrok ma na celu zakneblowanie ust tym obywatelom, którzy mają inne zdanie na temat obecnej władzy, czy pupilów obecnej wladzy. Trudno inaczej odnieść się do tego orzeczenia jak wskazanie, że jest on nie do przyjęcia
– powiedziała adwokat Magdalena Majkowska z Instytutu Ordo Iuris.
W jej ocenie wpis miał charakter emocjonalny i mieścił się w granicach dopuszczalnej wypowiedzi.
– Należy uznać, że wpis był zwykłym życzeniem, klątwą, tak samo jakbyśmy w obecnej sytuacji mówili „niech cię piorun trzaśnie”. Dochodzimy do granicy absurdu w tym momencie. [...] Zwracam też państwa uwagę na to, że to ja się do państwa zwracam, bo sama oskarżona ma zakaz wypowiadania się o sprawie– dodała na sądowym korytarzu.
Adwokat podkreśliła, że obrona czeka teraz na pisemne uzasadnienie wyroku i po jego otrzymaniu złoży odwołanie do sądu drugiej instancji.
Ogłoszeniu wyroku towarzyszyły duże emocje. Na sali sądowej pojawiło się wiele osób wspierających oskarżoną, w tym sympatycy środowisk związanych z „Gazetą Polską”. Po ogłoszeniu orzeczenia słychać było okrzyki: „Niewinna!”, „Skandal!”, „Białoruś!”, „Komuna wróciła!”, „Bezprawie!”.
Proces przyciągnął również media z całego kraju. Na miejscu obecne były m.in. ekipy TVP Info, Telewizji Republika oraz wPolsce24. Choć zapadł wyrok pierwszej instancji, wszystko wskazuje na to, że sprawa będzie miała dalszy ciąg przed sądem odwoławczym.
3 13
wykrzykiwanie gróźb powinno być karalne bez względu na ich odbiorcę. każdy ma kogoś, za kim nie przepada i z kim się nie zgadza, to nie uprawnia nas do stosowania wobec tych osób gróźb
8 2
Sądy stalinowskie i sonfergerichty były jednak lepsze.....
4 10
każdy kto nawołuje do nienawiści ,obraża powinien ponieść konsekwencje za swoje wypowiedzi i nie jest ważne z jakiej partyjki pochodzi i jakie nazwisko nosi tyle w temacie
1 7
Kogo słuchała że takie wypowiedzi mówiła.
7 0
Wszystko by było okej gdyby prawo było sprawiedliwe i działało jednakowo dla wszystkich grup spolecznych. Tymczasem owsik reprezentuje grupę wybraną tak zwaną kastę nietykalną która może o wiele więcej i którego prawo nie obowiązuje może kręcić kraść oszukiwać i obrażać wszystkich za co nie ma żadnych konsekwencji natomiast drugi sort w tym przypadku wyrażając sprzeciw w bardzo ekspresyjny sposób jest batożony na pokaz za to w zasadzie że krzywo się spojrzy lub sprzeciwi takiemu procederowi Owsika i jest od razu eliminowany na pokaz jak widać w trybie przyspieszonym na niewspółmierną karę do czynu. Dla porównania wczorajsze wykroczenie sędziego żurka który nie ustępując pierwszeństwa pieszemu na pasach unosząc się hipokryzją bez mrugnięcia okiem zastygmatyzował pierwszą porównując ją do gorszego sortu i twierdząc że nic złego nie zrobi czy też spotka go kara punkty karne obligatoryjne dla wszystkich obywateli w takiej sytuacji nie nic takiego się nie stanie bo kasta tfuska może więcej czy pisowcow
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz