::photoreport{"type":"see-button","item":"14602"}
Z zewnątrz wyglądają jak punkty sztabu kryzysowego, w środku, gorąca herbata, kawa i kilka minut ulgi od mrozu. W samym sercu Torunia pojawiły się tajemnicze namioty, które wzbudzają ciekawość przechodniów. Ale ich rola jest bardzo konkretna. Mają ratować przed zimnem tych, którzy czekają na przesiadkę.
Od piątkowego poranka (23 stycznia) przy dwóch największych węzłach przesiadkowych w Toruniu, Placu Rapackiego i Alei Solidarności stanęły ogrzewane namioty.
– To jest działanie wspólne z Urzędem Miasta Torunia oraz komendą Miejską Państwowej Straży Pożarnej. Są to doraźnie miejsca ogrzania się osób, które oczekują na przesiadkę do tramwaju, czy do autobusu
– mówił rzecznik prezydenta Miasta Torunia, Marcin Centowski.
– Chcemy, aby mieszkańcy naszego miasta, oczekując w te chłodne dni mogli między innymi skorzystać z bezpłatnej gorącej herbaty, czy też kawy i po prostu przez chwilę się ogrzać – tłumaczy Marcin Centkowski, rzecznik prezydenta Torunia.
Namioty będą działać do niedzieli, 25 stycznia. W piątek są czynne w godzinach 6:00–18:00, a w weekend od 9:00 do 18:00. Co ważne, są rozstawiane codziennie rano i demontowane wieczorem.
W środku można liczyć na cieplejszą atmosferę, ale... to nie sauna. Kurtki lepiej nie zdejmować, ale nawet kilkuminutowa przerwa w namiocie potrafi poprawić samopoczucie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz