Sprawa masowej wycinki drzew na Kępa Bazarowa weszła w nowy etap. Prokuratura oficjalnie potwierdza: wszczęto śledztwo dotyczące poważnego przestępstwa przeciwko środowisku, popełnionego na terenie objętym ochroną Natura 2000. Choć policja zapowiadała, że jest blisko wskazania sprawcy, śledczy podkreślają dziś jedno – postępowanie jest na wczesnym etapie i nikomu nie postawiono jeszcze zarzutów.
[ALERT]1768298731573[/ALERT]
Skala zniszczeń, ujawnionych na przełomie roku w rejonie tarasu widokowego na Majdanach, od początku budziła ogromne emocje. Na obszarze leśnym znaleziono setki połamanych i ściętych drzew, pozostawionych na miejscu, z wyraźnymi śladami użycia ostrych narzędzi. Część drzew była jedynie ponacinana, co – jak oceniali mieszkańcy i społecznicy – wskazuje na brutalny i chaotyczny charakter działania.
Jak wynika z informacji przekazanych redakcji DD Toruń, 7 stycznia 2026 roku do Prokuratura Rejonowa Toruń–Wschód wpłynęły materiały dotyczące ujawnienia nielegalnej wycinki. Dzień później zapadła kluczowa decyzja procesowa.
– W dniu 8 stycznia 2026 r. prokurator tut. jednostki wszczął śledztwo w sprawie spowodowania w okresie od nieustalonego dnia listopada 2025 r. do 2 stycznia 2026 r. na objętym ochroną w ramach programu „Natura 2000” terenie Kępy Bazarowej w Toruniu istotnej szkody poprzez dokonanie wycinki 168 drzew
– przekazała w rozmowie z DD Toruń Izabela Oliver, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
[ZT]75880[/ZT]
Śledztwo dotyczy obszaru o powierzchni około 1,3 hektara. Zgodnie z kwalifikacją prawną, sprawa prowadzona jest z art. 181 § 2 kodeksu karnego w zbiegu z art. 187 § 1 k.k., czyli przepisów dotyczących niszczenia środowiska i przyrody na terenach chronionych.
Prokuratura jasno studzi emocje związane z szybkim finałem sprawy. Choć policja informowała o ustaleniach operacyjnych, formalnie nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów.
– Sprawa pozostaje na wczesnym etapie, toczy się w fazie in rem, co oznacza, że dotąd nikomu nie przedstawiono zarzutów. W sprawie m.in. dokonano oględzin miejsca zdarzenia, przesłuchano w charakterze świadka pracownika Urzędu Miasta, który dokonał zgłoszenia. W toku śledztwa konieczne jest wykonanie szeregu czynności procesowych zmierzających do ustalenia okoliczności zdarzenia – podkreśla Izabela Oliver.
Oznacza to, że śledczy skupiają się obecnie na odtwarzaniu przebiegu zdarzeń, ustaleniu czasu i sposobu działania sprawcy lub sprawców oraz skali szkód przyrodniczych.
Jak zaznacza prokuratura, przestępstwo objęte śledztwem zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Kluczowe dla dalszego biegu sprawy będą opinie biegłych oraz ustalenie, kto faktycznie odpowiada za wycinkę na chronionym terenie.
Równolegle miasto prowadzi własne działania zabezpieczające – na Kępie Bazarowej pojawiły się fotopułapki, a teren objęto wzmożonym nadzorem. Urzędnicy podkreślają jednak, że dalsze decyzje dotyczące wyciętego drzewostanu zapadną dopiero po zakończeniu czynności organów ścigania i stanowisku Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz