Najpierw modlitwa w Parku Glazja, później proces w sądzie. Przed wyłączeniem jawności prokurator odczytał zarzuty, których treść poruszyła wszystkich obecnych na sali.
::photoreport{"type":"see-button","item":"15638"}
Dokładnie rok temu Toruń żył informacjami o brutalnym ataku na 24-letnią Klaudię K. Młoda kobieta wracała z pracy, gdy w nocy z 11 na 12 czerwca 2025 roku została zaatakowana w Parku Glazja.
Przez blisko dwa tygodnie lekarze walczyli o jej życie. Ostatecznie zmarła 27 czerwca 2025 roku, nie odzyskawszy przytomności.
::photoreport{"type":"see-button","item":"15635"}
W czwartek, 11 czerwca 2026 roku, dokładnie w rocznicę tych wydarzeń, przed Sądem Okręgowym w Toruniu rozpoczął się proces 19-letniego Yomeykerta S., obywatela Wenezueli oskarżonego o zabójstwo torunianki.
Jeszcze przed rozprawą w Parku Glazja odbyła się modlitwa upamiętniająca Klaudię. Niewielka liczba osób zgromadziła się w miejscu, które rok temu stało się symbolem jednej z najgłośniejszych zbrodni w historii współczesnego Torunia.
Godzinę później uwaga całego miasta przeniosła się do sądu.
Jawna część rozprawy trwała stosunkowo krótko. Najważniejszym jej momentem było odczytanie aktu oskarżenia. Prokuratura zarzuca Yomeykertowi S., że działał z zamiarem doprowadzenia Klaudii K. do obcowania płciowego, a gdy kobieta zaczęła się bronić, zaatakował ją nożem.
– (...) przełamując stawiany przez nią opór fizyczny, przewrócił ją na ziemię i postępując ze szczególnym okrucieństwem z zamiarem bezpośrednim dokonania zabójstwa zadał jej narzędziem ostrokończystym i tnącym tj. nożem wiele ciosów w głowę i w szyję
– odczytał prokurator.
Na sali sądowej zapadła cisza. Odczytywany akt oskarżenia zawierał szczegółowy opis obrażeń, jakich miała doznać młoda torunianka. Według śledczych jedna z ran twarzy miała przebić cienkie kości czaszki i wniknąć w tkankę mózgową. Kobieta doznała również licznych ran kłutych, ciętych i cięto-płatowych.
Jeszcze bardziej poruszający był kolejny fragment odczytanego aktu oskarżenia. Według prokuratury po doprowadzeniu kobiety do stanu bezbronności i utraty świadomości oskarżony miał dopuścić się gwałtu: – Następnie, po obnażeniu jej ciała z odzieży od pasa w dół, w tym bielizny, doprowadził do obcowania płciowego waginalnego – odczytał prokurator.
Śledczy wskazują, że odniesione przez Klaudię obrażenia doprowadziły do wstrząsu krwotocznego oraz nieodwracalnych uszkodzeń mózgu. W końcowej części zarzutu prokurator przytoczył również ustalenia dotyczące przyczyny śmierci kobiety: – (...) co w konsekwencji spowodowało nieodwracalne uszkodzenia tkanki mózgowej i śmierć mózgu, co było bezpośrednią przyczyną śmierci Klaudii, która zmarła w dniu 27 czerwca 2025 roku (...) nie odzyskawszy przytomności – odczytał.
Za zarzucane czyny grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Podczas jawnej części rozprawy sąd odczytał również podstawowe dane dotyczące oskarżonego. Na sali wybrzmiała informacja, że Yomeykert S. jest koszykarzem i ma półtoraroczne dziecko. W chwili popełnienia zarzucanych mu czynów nie pracował.
Był to jeden z nielicznych momentów, gdy opinia publiczna mogła poznać więcej szczegółów dotyczących życia oskarżonego. Przypomniano również, że w trakcie śledztwa nie odniósł się do przedstawionych zarzutów i korzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Biegli psychiatrzy uznali go za poczytalnego zarówno w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów, jak i podczas prowadzonego postępowania.
Akt oskarżenia obejmuje również wcześniejsze zdarzenie z kwietnia 2025 roku.
Prokuratura zarzuca Yomeykertowi S., że groził innemu mężczyźnie, trzymając w ręku nóż i wymachując nim w jego kierunku. Następnie, już po opuszczeniu mieszkania pokrzywdzonego, miał wykonywać w jego stronę gest podcięcia gardła.
Zdaniem śledczych zachowanie to wywołało u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę spełnienia gróźb.
Po odczytaniu aktu oskarżenia sąd zdecydował o wyłączeniu jawności postępowania. Dalsza część procesu będzie toczyć się za zamkniętymi drzwiami.
Gość 14:09, 11.06.2026
Szczególne okrucieństwo. Dożywocie dla niego. Myślę że do takiego aktu przemocy nawet zwykły polak może się posunąć - przykład Kajetan z Warszawy, który 10 lat temu zamordował dziewczynę. Albo kilka lat temu nasz mieszkaniec z nożem w ręku szedł z ul. Boboli i wymachując nożem ranił przypadkowych ludzi. Niestety większość takich ataków jednak jest ze strony emigrantów. Nic nie robią, nudzą się a kasę dostają z urzędu. Po raz kolejny chcę powtórzyć że w pewien sposób to sami sobie gotujemy taki los - głosując na platfusów, rząd centralny godzi się na pakt migracyjny. Dziś stoją platfusy ramię w ramię na modlitwie. Trochę to żałosne
Gość 14:15, 11.06.2026
Ludzie obudźcie się przy kolejnych wyborach, precz z lewicą, precz trzecią odnogą a tym bardziej precz z platfusami. Żeby prowadzić proces w Polsce jakiemuś Abdulahowi. Koleś który nie zna polskiego
Lemanski 14:34, 11.06.2026
Śmierć za śmierć dla czarnego goovna i wszystkich którzy przyzwolili na ściągnięcie tutaj tegogoovna Przywrócić karę śmierci publiczną
Zenoniusz14:51, 11.06.2026
WCIĄŻ JESTEŚCIE GLUPCAMI SKORO ŁUDZICIE SIĘ ŻE MACIE WPLYW NA Wybory i że to Wy kogokolwiek wybieracie! Jestescie zarządzani od 40 lat jak świnki w chlewiku
w Belfaście sobie ra15:01, 11.06.2026
jutro wchodzi pakt migracyjny. Będzie tego dużo więcej. Będzie gorzej i będziecie bali się o swoje bezpieczeństwo.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz