Toruń sięga po rozwiązanie, które wciąż należy do rzadkości nie tylko w Polsce, ale i na świecie. W systemie ciepłowniczym miasta pojawi się zielone ciepło odzyskiwane z… oczyszczonych ścieków komunalnych.
To efekt współpracy PGE Toruń i Toruńskich Wodociągów. Projekt opiera się na technologii, która z powodzeniem funkcjonuje m.in. w krajach skandynawskich. Tam od lat wykorzystuje się fakt, że ścieki – nawet po oczyszczeniu – mają przez cały rok stabilną temperaturę, zwykle kilkanaście stopni Celsjusza. To sprawia, że mogą być bardzo dobrym, odnawialnym źródłem energii cieplnej.
– Dzięki tej inwestycji Toruń zyska dodatkowe, stabilne źródło ciepła, które będzie trafiało do mieszkań, szkół i innych instytucji w mieście
– podkreśla Paweł Gulewski.
::photoreport{"type":"see-button","item":"14446"}
– To oznacza czystsze powietrze i mniejsze emisje szkodliwych substancji, co bezpośrednio wpływa na komfort życia mieszkańców – dodaje.
W ramach podpisanej umowy PGE Toruń wybuduje na terenie Centralnej Oczyszczalni Ścieków dwie wielkoskalowe pompy ciepła. Każda z nich będzie miała moc około 15 MWt. Projekt został podzielony na dwa etapy – pierwszy zakończy się do 31 grudnia 2028 roku, drugi do końca 2034 roku.
– Ciepło odzyskiwane ze ścieków komunalnych jest traktowane jako energia pobierana ze środowiska naturalnego, a więc jako odnawialne źródło energii
– wyjaśnia Wojciech Dobrak, prezes Zarządu PGE Toruń.
– Dzięki tej instalacji udział zielonego ciepła w toruńskim systemie wzrośnie do 39 procent. To modelowy przykład synergii między sektorem wodociągowym a energetycznym – zaznacza.
Kluczowe jest to, że odzysk ciepła nie ingeruje w skład ani parametry ścieków. Energia pozyskiwana jest przez wymiennik ciepła, który całkowicie oddziela obieg ścieków od instalacji pompy. Zmienia się wyłącznie ich temperatura – o kilka stopni – przy pełnym zachowaniu wymogów technologicznych oczyszczalni.
Jak przekonywano na konferencji prasowej, sama toruńska oczyszczalnia już dziś należy do jednych z bardziej zaawansowanych energetycznie obiektów tego typu w regionie.
– Już 90 procent energii elektrycznej zużywanej przez ten obiekt pochodzi z własnych źródeł – z biogazu, fotowoltaiki, a nawet małej hydroelektrowni
– mówi Władysław Majewski, prezes Toruńskich Wodociągów.
– Pompy ciepła PGE znakomicie wpisują się w ten kierunek i cieszymy się, że tak duży koncern wybrał właśnie Toruń – dodaje.
Inwestycja ma także wymiar strategiczny. Zgodnie z unijnymi regulacjami od 2035 roku co najmniej połowa ciepła dostarczanego odbiorcom końcowym będzie musiała pochodzić z odnawialnych źródeł energii lub z tzw. ciepła odpadowego.
1 2
Efektywność tego projektu jest taka jak geotermii Rydzyka. Ścieki do oczyszczalni muszących ciepłe aby mogła pracować biologia a po oczyszczeniu temperatura ścieków będzie się wąchać od 7 do 15 stopni Celsjusza latem. Ilość ścieków pozwoli pewnie uzyskać parę megawatów mocy cielnej ponadto ze względu na dużą zawartość fosforanów wymienniki będą zarastać no i trzeba jeszcze dostarczyć energię elektryczną do pracy pomp ciepła bo temperatura wody grzewcze zaczyna się od 65 st w górę. Projekt to więcej propagandy niż efektów.
0 0
Jeśli nie wiadomo o co chodzi.... Mój przedmówca pewnie nie słyszał o certyfikatach OZE i dofinansowań unijnych z tego tytułu oraz stawek za emisje CO2. Niestety nawet tak totalny nonsens technologiczno-ekonomiczny jak odzysk ciepła ze ścieków mieści się w granicach bezemisyjnych nonsensów uniknych.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz