Do redakcji Dzień Dobry Toruń dotarły informacje o niepokojących scenach, do których miało dojść w niedzielne popołudnie. Nasza Czytelniczka informowała o zakrwawionym mężczyźnie. Co się tak naprawdę stało?
Wieści o niepokojących wydarzeniach wpłynęły na naszą skrzynkę odbiorczą za pośrednictwem platformy Alert24.
[ALERT]1743763394920[/ALERT]
Kobieta w przesłanej do nas wiadomości poinformowała, że na rogu Sienkiewicza i Mickiewicza w Toruniu działo się coś niebezpiecznego.
- Były karetki i policja. Widziałam, jak zakrwawiony mężczyzna siedział na chodniku
- poinformowała
O komentarz w sprawie zwróciliśmy się do toruńskiej policji. Okazuje się, że w niedzielę (30 marca) do służb faktycznie wpłynęło zgłoszenie o awanturze, która miała miejsce na rogu ulic Mickiewicza i Sienkiewicza na Bydgoskim Przedmieściu.
- Na miejscu interweniowali policjanci, którzy zastali zespół ratownictwa medycznego oraz mężczyznę, który twierdził, że został kopnięty przez inną osobę
- informują nasi mundurowi.
Jak ustaliliśmy, mimo że mężczyzna doznał obrażeń, stanowczo odmówił pomocy medycznej oraz wsparcia ze strony policji.
Funkcjonariusze przekazali mu informacje o dostępnych opcjach prawnych, ale mężczyzna nie wyraził chęci skorzystania z żadnej z nich.
Sprawa zakończyła się bez dalszych działań, a policjanci opuścili miejsce zdarzenia, pozostawiając pytanie o motywy poszkodowanego.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz