Archiwum DDT Fot: Daniel Wiśniewski
Szkoła Salezjańska w Toruniu odpowiada na zarzuty mieszkańców o niszczenie chronionych roślin. Dyrekcja podkreśla zgodność działań z prawem, a podopieczni placówki muszą zmagać się z hejtem. Sprawdź szczegóły kontrowersyjnej sprawy!
::news{"type":"see-also","item":"59813"}
Decyzja Szkoły Podstawowej Towarzystwa Salezjańskiego w Toruniu o postawieniu ogrodzenia wokół terenu placówki na Wrzosowisku wywołała burzę wśród mieszkańców i społeczników.
Pojawiły się zarzuty dotyczące niszczenia chronionych gatunków roślin, a prezydent Torunia zdecydował o zawiadomieniu Komendy Miejskiej Policji o możliwości popełnienia przestępstwa.
Dyrekcja szkoły wydała w tej sprawie oświadczenie, w którym podkreślono, że wszystkie działania są zgodne z prawem.
W wyjaśnieniu szkoły, czytamy że ogrodzenie ma na celu zabezpieczenie obszaru dla uczniów oraz ochronę terenu budowy nowej infrastruktury, która obejmuje m.in. aulę i kaplicę. Działania te są zgodne z planami rozbudowy placówki, która funkcjonuje na Wrzosach od 1997 roku.
W oświadczeniu placówka odniosła się również do oskarżeń i hejtu, który miał miejsce w mediach społecznościowych, a był on skierowany nie tylko na samą placówkę, ale również w stronę uczniów.
- Decyzja o ogrodzeniu terenu wywołała wiele dyskusji, hejtu oraz faktów oczerniania Szkoły, dyrekcji, pracowników, rodziców oraz dzieci uczęszczających do Szkoły. Miały miejsce sytuacje takie jak: nagrywanie uczniów podczas zajęć w terenie przez osoby postronne bez zgody rodziców, nagrywanie za pomocą dronów, oskarżanie, oczernianie oraz hejtowanie Szkoły oraz jej pracowników w mediach społecznościowych, telefony z groźbami, niszczenie mienia Szkoły, nawoływanie do nienawiści ze względu na przynależność m.in. porównywanie do obozu koncentracyjnego!
- czytamy w oświadczeniu.
- Wszystkie te czynności spowodowały, że uczniowie oraz ich rodzice zaczęli obawiać się o bezpieczeństwo swoich dzieci w szkole, jak i w drodze do/ze szkoły - przekazuje placówka.
Dyrekcja zapowiedziała, że wszelkie formy gróźb będą zgłaszane na policję.