Zamknij
Ważne

Radni kontra radni. Koniec klubu oznacza koniec porozumienia z Prezydentem?

 11:00, 06.07.2023 Aktualizacja: 05:26, 23.10.2025
Radni kontra radni. Koniec klubu oznacza koniec porozumienia z Prezydentem? Fot. Daniel Wiśniewski

Rewolucja wśród toruńskich radnych. Rozwiązano jeden klub, żeby zaraz założyć drugi. Cel wydaje się być tylko jeden - pozbycie się trojga niewygodnych dla niektórych rajców. "Część nas tam nie chce, ale naszą partią jest Toruń" - mówią oni.

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

Sprawa miała swój początek podczas ostatniego głosowania absolutoryjnego dla prezydenta Michała Zaleskiego. Zdecydowana większość była co prawda za dokonaniami prezydenta, ale wyłamali się troje: Maciej Krużewski, Margareta Skerska-Roman i Bartosz Szymanski. To wywołało skalę spekulacji. Wielu obserwatorów toruńskiego życia politycznego zwracało uwagę na to, że za taką niesubordynację (mimo, że radni przekonywali, że w tej sprawie nie było dyscypliny głosowania) zostaną z Klubu Radnych Platforma .Nowoczesna Koalicja Obywatelska po prostu wyrzuceni.

Ich nie wyrzucili, ale... zamknęli klub

O czym poinformowali w środę (5 lipca) na zorganizowanej przed południem konferencji prasowej. Zamknięto stary i założono nowy klub: Platforma Obywatelska.  Koalicja Obywatelska Toruń. Przystąpiło do niego większość z członków.

- Rada miasta jest ciałem kolegialnym i żeby pewne rzeczy mogły być podejmowane, musi być większość

- mówił Łukasz Walkusz.

Po co zatem zakładać nowy klub? Dziennikarze zwracali uwagę na to, że przecież wystarczyłoby usunąć tych, zdaniem niektórych, "niepokornych". Jego członkowie mieli jednak zupełnie inne zdanie.

- W klubie politycznym musi obowiązywać pełna zgoda, jeśli chodzi o cele polityczne i sposoby jego funkcjonowania. Wizje funkcjonowania klubu mogą być różne, ale jeżeli z czasem okazuje się, że one się rozjeżdżają, to chyba lepiej zakończyć taką współpracę bez wielkich emocji

- stwierdził z kolei Michał Wojtczak.

- Nie chcemy się rozstawać z orzekaniem o czyjejkolwiek winie, więc lepiej stworzyć nową formułę, w której ośmiu radnych zgadza się co do zasad i podstaw funkcjonowania klubu - dodał.

Odsunięciu od klubu z pretensjami

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"9251"}

O tym z kolei mówiono godzinę po konferencji dotyczącej założenia nowego klubu. Tym razem przed kamerami stanęło troje radnych, którzy znaleźli się poza nowym tworem. Na początek odczytali oświadczenie, w którym wyrazili ubolewania z faktu samorozwiązania Klubu Radnych Platforma .Nowoczesna Koalicja Obywatelska.

- Na wniosek przewodniczącego klubu, Koalicja Obywatelska w Radzie Miasta, niosąca nadzieję i wiarę w lepsze jutro, znika z politycznej mapy naszego Miasta. Nie mogliśmy poprzeć tej irracjonalnej decyzji, bo właśnie idee Koalicji Obywatelskiej rozumianej jako połączenie różnorodnych środowisk, osób wizji i zdań są nam bliskie

- przytoczyła słowa oświadczenia Margareta Skerska Roman.

Swoją opinię na temat zamknięcia starego i otwarcia nowego klubu wygłosił z kolei radny Maciej Krużewski, który zwracał uwagę na to, że dla dobra miasta i mieszkańców, radni muszą się czasem nie zgadzać, aby w ostateczności wypracować najlepsze rozwiązania.

- Jeśli ma nie być różnic, to po co są ci radni? Po co dyskutujemy? Reprezentujemy różne poglądy, nawet my w trójkę się kłócimy. To nie jest tak, że mamy takie same poglądy na wszystko. Ja myślę, że po prostu nas się nie lubi i tyle. Absolutnie nie złamaliśmy żadnego postanowienia klubu radnych, zatem mówienie m.in. o tym, że złamaliśmy dyscyplinę, nie jest prawdą [...] Część nas tam nie chce, ale naszą partią jest Toruń

- powiedział Maciej Krużewski.

Zdaniem innego radnego, podjęte decyzje personalne mają związek z ich... aktywnością w mieście.

- Jak mamy być nieaktywni będąc w Radzie Miasta? Jeśli zarzuty są takie, że za szybko działamy, że zbyt dużo nas gdzieś i w ten sposób zarzuca nam się lansowanie własnej osoby, to jest to nie w porządku. Chyba nie tak powinna wyglądać współpraca

- stwierdził z kolei Bartosz Szymanski.

Czy porozumienie z prezydentem jest zagrożone?

Zdaniem byłych już członków klubu tak. Jak powiedział Krużewski, zarzuca się im łamanie postanowień zawartych z prezydentem, a jego zdaniem rozwiązanie klubu jest równoznaczne z anulowaniem porozumienia z Michałem Zaleskim.

- Nie ma tego klubu, który był składową tego porozumienia. Klub je zerwał - dodał radny.

Na ten moment nie wiadomo jeszcze, czy o decyzjach wewnątrz rady wie "góra" Koalicji Obywatelskiej. Na ich komentarze trzeba będzie jeszcze poczekać.

Zobacz także:

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%