fot. depositphotos/zdjęcie ilustracyjne
Ta sprawa wstrząsnęła mieszkańcami Wrzosów, ale i całego Torunia. W jednej z podstawówek doszło do bójki uczniów na gołe pieści, a na jaw wychodzą nowe fakty o przemocy i zastraszaniu w tej szkole.
O całej sprawie informowaliśmy TUTAJ i TUTAJ.
O zabranie głosu w sprawie poprosiliśmy dyrektora Szkoły Podstawowej Nr 9 w Toruniu.
Poniżej stanowisko Dyrektora Macieja Gajewskiego.
Bójka na szkolnym korytarzu z dnia 25 października br. jest oczywiście znana dyrekcji od momentu zdarzenia i od tego momentu dysponujemy filmem, którego kadry zamieściliście - nagranym przez jednego z uczniów oraz zapisem szkolnego monitoringu, a także notatką służbową sporządzoną przez pedagoga.
Jak Pan może zauważył oglądając film, to w jego 16 sekundzie interweniuje nauczyciel - pedagog szkoły przebywający na dyżurze. Nauczyciele, w tym wicedyrektor szkoły, zaopiekowali się uczniem, oceniając jego stan psychofizyczny jako dobry, a po konsultacji telefonicznej z rodzicami poszkodowanego pozostał on w szkole na kolejnych lekcjach.
Wicedyrektor szkoły wraz z pedagogiem, po rozmowach z uczestnikami zdarzenia i świadkami zajścia ustalili przyczyny bójki oraz poinformowali o zajściu rodziców sprawców. Z uczniami, sprawcami zdarzenia, jeszcze w tym samym dniu rozmowę wychowawczą przeprowadził również wychowawca klasy. Skonfliktowani chłopcy zostali ze sobą skonfrontowani i przeprosili się w obecności wicedyrektora.
Następnego dnia po zdarzeniu, wicedyrektor ponownie skontaktował się z matką pokrzywdzonego ucznia, z zapytaniem o stan zdrowia ucznia i poinformował o dotychczasowych ustaleniach stanu faktycznego zajścia oraz o przekazał informację o ukaraniu sprawców, zgodnie z regulaminem szkoły. W tym dniu odbyła się także rozmowa dyscyplinująco-wychowawcza ze sprawcami zdarzenia, w której poruszono konsekwencje bójek oraz zasady rozwiązywania konfliktów.
Uczniowie - sprawcy zostali ukarani naganą wychowawcy klasy w obecności wicedyrektora oraz pedagoga. O wymierzonych karach zostali poinformowani również rodzice uczniów.
Pomimo zapewnień autora filmu, którego osobiście informowałem niezgodności ze szkolnym regulaminem użycia telefonu oraz niezgodności z prawem prób jego rozpowszechniania, film jednak został przekazany dalej.
W opisywanym zajściu nie brali udziału uczniowie, co do których rodzice wyrażają zaniepokojenie dotyczące prób zastraszania. Grupa młodzieży zbierająca się i działająca na terenie osiedla (w tym uczniowie naszej szkoły) i podejrzewana o różnorodne czyny zabronione jest nam znana. Zaniepokojeni tą sytuacją, wielokrotnie rozmawialiśmy z ich rodzicami informując o sygnałach, które otrzymujemy. Wielokrotnie informowaliśmy również Sąd Rejonowy III Wydział Rodzinny i Nieletnich, (pisma z dnia: 16.02.2020 r., 22.09.2020, 19.10.2020, 06.12.2020, 06.07.2021 r.) oraz Dzielnicowego Policji. Na skutek naszych uporczywych działań, we współpracy z Kuratorem Wykonującym Orzeczenia w Sprawach Rodzinnych i Nieletnich oraz ze wskazanymi podmiotami, jeden ze zdemoralizowanych uczniów, od II półrocza ubiegłego roku szkolnego, przebywa w młodzieżowym ośrodku wychowawczym. Po wyczerpaniu kar dla uczniów określonych Statutem Szkoły, jesteśmy w trakcie ponawiania kolejnych pism wobec innych uczniów, do Sądu w tej sprawie.
Pragnę dodać, że to obowiązkiem rodziców wynikającym z Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego jest wychowywać swoje dzieci w sposób odpowiedzialny i nie zaniedbywać ich, wychowywać swoje dzieci w poszanowaniu i akceptowaniu innych ludzi i ich przekonań, poświęcać czas i uwagę swoim dzieciom tak, aby wzmocnić wysiłki szkoły skierowane na osiągnięcie określonych celów nauczania i wychowania. Niestety nie zawsze w omawianych przypadkach widzimy chęć współpracy ze szkołą. Zawsze też apeluję i będę apelował do rodziców poszkodowanych uczniów aby zgłaszali swoje problemy nie tylko szkole, ale i w przypadkach łamania prawa, Policji.
Jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie?
::addons{"type":"alert"}