fot. Tomasz Berent
Siłownia zewnętrzna przy Wyszyńskiego ma jeden mankament - tuż obok urządzeń pozostawiono kosz, a tuż obok kosza... tablicę informacyjną. Nie do końca wiadomo, co z tym zrobić - ale wiadomo, że tak tego zostawić nie można.

Kosz obok sprzętu, z jakiego korzystają mieszkańcy ul. Wyszyńskiego, zauważył radny Prawa i Sprawiedliwości Michał Jakubaszek.
- Trudno sobie wyobrazić, że na tak innowacyjny pomysł wpadł ktoś, kto wie na czym polega gra w koszykówkę - żartuje radny. - Dobrze byłoby, gdybyś ktoś przyszedł i pokazał nam, jak grać na takim boisku. Czy ta tablica to stateczny obrońca, albo trampolina do wybijania się i robienia wsadów?
Jakubaszek wraz z grupą młodzieży sprawdził, jak korzystać z tego boiska. Łatwo nie było.
[WIDEO]617[/WIDEO].
Jak boisko oceniają sparingowi partnerzy radnego?
- To boisko jest przez to bezużyteczne. Ten kosz mógłby być w innym miejscu - wyjaśnia Sebastian.
Młodzież zwraca uwagę na bezpieczeństwo.
- Dzieci mogą zrobić sobie krzywdę przez te urządzenia i tablicę - tłumaczy Aleksandra.
Jakie rozwiązanie sugerują?
- Nie da się tutaj grać, trzeba przestawić ten kosz, jest tu bardzo dużo miejsca - proponuje Szymon.
Siłownia zewnętrzna między budynkami przy ul. Wyszyńskiego 2 i 4 została zrealizowana w ramach budżetu partycypacyjnego - inwestycja pochłonęła 100 tys. złotych.