Pacjenci darzyli ją ogromnym zaufaniem, współpracownicy podziwiali profesjonalizm. Jej śmierć poruszyła cały Toruń. Szczegóły tragedii są wstrząsające.
::addons{"type":"alert"}
Nie żyje dr Agnieszka Lis – wieloletnia toruńska psychiatra, koordynatorka Oddziału Klinicznego Psychiatrii Wieku Podeszłego w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym. Jej śmierć wstrząsnęła nie tylko środowiskiem medycznym, ale i mieszkańcami, dla których była autorytetem i opoką w trudnościach. Pod naszym postem na temat tragedii pojawiły się dziesiątki pełnych żalu i wspomnień komentarzy pacjentów.
::news{"type":"see-also","item":"68766"}
Informację o śmierci lekarki potwierdził w mediach społecznościowych szpital:
– Z wielkim żalem żegnamy naszą koleżankę Agnieszkę. Była lekarzem niezwykle życzliwym, empatycznym, oddanym swojej pracy i pacjentom. Jej śmierć była nagła i niespodziewana. Zginęła realizując swoją największą pasję
- można przeczytać na facebooku.
Jak podają "Nowości", tragedia wydarzyła się w niedzielę (22 czerwca) w Austrii, w jeziorze Attersee na wschód od Salzburga. Akwen ma głębokość sięgającą 171 metrów.
::photoreport{"type":"see-button","item":"13376"}
Z informacji przekazanych przez Austriackie Pogotowie Ratunkowe na Wodzie (Österreichische Wasserrettung Oberösterreich) wynika, że lekarka zeszła na treningowe nurkowanie na głębokość 90–100 metrów w towarzystwie instruktora. Około 60 metrów pod powierzchnią zaczęła mieć problemy i podjęła decyzję o awaryjnym wynurzaniu.
- Towarzyszący jej instruktor nie był już w stanie jej dosięgnąć i stracił ją z oczu
– relacjonuje ÖWR Wasserrettung.
Pomimo natychmiastowej akcji ratunkowej prowadzonej przez nurków straży pożarnej i ÖWR, kobieta pozostawała zaginiona. Poszukiwania kontynuowano do wieczora, ale bez skutku. Działania utrudniały specjalne procedury i ograniczenia techniczne przy dużych głębokościach. Wznowienie poszukiwań nastąpiło w poniedziałek wieczorem, po przejściu burzy. Jak informuje ÖWR:
- Na głębokości 119 metrów odnaleziono i oznaczono liną ciało zaginionej, a następnie przetransportowano je na powierzchnię - czytamy.
W akcji brało udział sześciu nurków. Członkowie specjalistycznej grupy działają jako wolontariusze – są doświadczonymi ratownikami, przeszkolonymi do pracy na ekstremalnych głębokościach.
Alert: Coś się dzieje? Widziałeś wypadek, pożar, dziwne zdarzenie? Nie trzymaj tego dla siebie! Daj nam znać, a ostrzeżemy mieszkańców i pomożemy w szybkim przekazie informacji. Twój sygnał może być kluczowy! Pisz do nas na Facebooku lub wyślij wiadomość na [email protected]. Bądź na bieżąco, reaguj, informuj! ⚠️📩