Zdjęcie ilustracyjne. Fot. pixabay.com/pl/
- Nie grozi nam żadnej niebezpieczeństwo - mówi wiceminister rolnictwa Krzysztof Ciecióra. Wiceszef resortu odniósł się w ten sposób do medialnych doniesień, które wskazywał na to, że za przypadki śmierci kotów odpowiada wirus wykryty w surowym mięsie.
Tajemnicza choroba kotów lub koci pomór - tak o przypadkach nagłych zgonów wśród kotów mówią weterynarze. Na tajemniczą chorobę zapadają zarówno koty wychodzące, jak i te, które przebywają tylko w domu.
Sprawą zajął się Główny Lekarz Weterynarii, a po zbadaniu próbek padłych zwierząt wydał specjalny komunikat.
Badania wykazały wynik dodatni w kierunku grypy H5N1 (ptasiej grypy). Na chwilę obecną nie udało się ustalić źródła zakażeń.
- Wśród możliwych dróg zarażenia naukowcy wymienili skażone mięso drobiowe w karmie. Wzbudziło to niepokój wśród konsumentów i mogło doprowadzić do znacznego spadku popytu. Z komunikatem uspokajającym Polaków wystąpił więc resort rolnictwa - wskazuje Radio Zet.
Podczas konferencji prasowej, w której wzięli udział główny lekarz weterynarii Paweł Niemczuk, dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach profesor Stanisław Winiarczyk oraz prezes Związku Polskiego Mięsa Witold Choiński zdecydowanie odcięto się od zarzutów.
- Informacje podane w artykule prasowym o tym, że wirus grypy ptaków znajduje się w surowym mięsie drobiowym są absolutnie niesprawdzone. Żadne badania tego nie potwierdzają. Są to nadinterpretacje - stwierdza wiceminister Ciecióra.
Jak dodaje to "nie grozi nam żadne niebezpieczeństwo".
Minister wskazał, że polski sektor drobiarski jest najlepszy w Europie, a świadczy o tym m.in. wartość eksportu w wysokości 3,2 mld euro.
- Jesteśmy największym producentem drobiu w Europie. Eksportujemy na cały świat drób z ogromnym sukcesem. Polskie zakładały przetwórcze, produkujące drób, przetwarzające drób są najnowocześniejszymi w Europie - wskazywał.
Ciecióra dodawał również, że resort będzie walczył o dobre imię rolników, którzy "dokładają wszelkich starań, żeby jakość tej żywności była na najwyższym poziomie".