Jeszcze kilka lat temu był liderem listy w Toruniu, choć nie był z miastem związany. Teraz Krzysztof Szczucki znalazł się na politycznym zakręcie. Jarosław Kaczyński był w tej sprawie bezwględny.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Krzysztof Szczucki w ostatnich wyborach parlamentarnych był „jedynką” na liście PiS w okręgu toruńskim. To właśnie z tego miejsca zdobył mandat poselski, choć wcześniej nie był kojarzony z lokalną polityką ani bezpośrednio z Toruniem.
Po wyborach postanowił jednak zaznaczyć swoją obecność w mieście. W grudniu 2023 roku otworzył biuro poselskie przy ul. Ducha Świętego 1/1 – w ścisłym centrum, tuż przy zejściu na bulwary przez Bramę Klasztorną. To miało być symboliczne „zakotwiczenie” w Toruniu po wyborczym zwycięstwie.
Teraz wokół posła zrobiło się głośno z zupełnie innego powodu. Rzecznik PiS poinformował, że Krzysztof Szczucki został zawieszony w prawach członka partii.
– Decyzją p. prezesa Jarosława Kaczyńskiego poseł Krzysztof Szczucki (…) został zawieszony w prawach członka PiS, a jego sprawa została skierowana do Rzecznika Dyscyplinarnego PiS
– przekazał Rafał Bochenek w serwisie X.
Nie podano oficjalnego uzasadnienia decyzji, ale w ostatnich tygodniach polityk wyraźnie wyróżniał się na tle partyjnych kolegów.
Najgłośniejsza sytuacja dotyczyła głosowania nad odrzuceniem weta prezydenta do zmian w Kodeksie karnym. Szczucki – razem z Pawłem Jabłońskim – jako jedyni z PiS wstrzymali się od głosu.
– Chcieliśmy dać wyraz temu, że nie zgadzamy się z polityką tymczasowych aresztów, która w tej chwili obowiązuje i jest nadużywana
– tłumaczył później w Polsat News.
To był wyraźny sygnał, że nie we wszystkich kwestiach idzie zgodnie z linią partii.
Poseł nie unikał także krytycznych wypowiedzi wobec działań własnego obozu politycznego.
– Nie chciałbym się pod nim podpisać – mówił o wniosku posłów PiS do Trybunału Konstytucyjnego w rozmowie z TVN24.
– Wokół Trybunału Konstytucyjnego popełniono wiele błędów: zaczęło się od Platformy, były też błędy mojej formacji – dodawał.
Przyznał też, że różni się retorycznie z Przemysławem Czarnkiem, choć deklaruje jego poparcie.
Choć Krzysztof Szczucki zdobył mandat jako „jedynka” z Torunia i otworzył tu biuro poselskie, jego obecność w mieście nie należy do szczególnie częstych. Ostatnio pojawił się m.in. przy okazji spotkania organizowanego przez „Gazetę Polską”, gdzie wystąpił w towarzystwie dziennikarza TV Republika Wojciecha Szymczaka.
Można więc powiedzieć, że toruńskie biuro jest, mandat jest – teraz pozostaje pytanie, jak często Włocławianie i Torunianie będą mogli zobaczyć "swojego" posła na miejscu, a nie tylko w ogólnopolskiej polityce. Do tej pory Szczucki nie skomentował zamieszania wokół swojej osoby.
0 0
stary bezzębny szmaciarz zawiesił szmaciarza 🤣🤣🤣🤣🤣🤣
0 0
stary bezzębny szmaciarz zawiesił szmaciarza 🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz