fot. archiwum
Kilka dni temu - w czwartek 24 marca zapadł wyrok w sprawie fundacji o. Rydzyka. Skazana została jedna osoba.
Przypomnijmy, chodzi o ojca Tadeusza Rydzyka i fundacją Lux Veritatis, która ma obecnie problemy prawne.
Dokładniej chodzi o sprawę nieujawnienia publicznych informacji przez Fundację Lux Veritatis na temat dofinansowań od rządu i innych publicznych instytucji.
Proces wytoczyła organizacja Watchdog Polska.
Ostatecznie Lidia Kochanowicz-Mańk, członkini założonej przez o. Tadeusza Rydzyka fundacji Lux Veritatis, została skazana na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu za nieudostępnienie informacji publicznej.
"Oskarżona działała umyślnie, z zamiarem ewentualnym" - podkreślił sąd.
Sąd uniewinnił samego ojca Rydzyka i innego członka fundacji, który zasiadł na ławie oskarżonych.
Ojciec Tadeusz Rydzyk i środowiska z nim związane uważają, że cała sprawa to specjalnie wywołana nagonka.
Ojciec Rydzyk mówił o tym ostatnio na antenie Radia Maryja.
- Odbieranie dobrego imienia, kłamstwa, oszczerstwa – działo się tak właściwie od początków istnienia Radia Maryja, chociaż się tego nie spodziewałem. Nagonka idzie ze strony liberalno-lewicowych mediów - mówił duchowny.
Głos w sprawie zabrała też Lidia Kochanowicz-Mańk.
- W sądzie karnym zostałam zakleszczona w taki sposób, że zawsze złamię prawo. To znaczy już wiem, że jeżeli nie wykonam tego, co sąd mi nakazał, to po prostu pójdę do więzienia i odbędę karę - powiedziała kobieta.
Masz dla nas temat? Napisz.
::addons{"type":"alert"}